Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Stadion Lecha (chwilowo) bez trawy

włącz .

Niedoświetlone, niewystarczająco wentylowane boisko stadionu Lecha nigdy nie będzie miało takiej trawy, jaka rośnie na odsłoniętych płytach treningowych. Co jakiś czas konieczna jest wymiana murawy. Kiedyś trzeba to było robić z dużą częstotliwością. Ostatnio, dzięki reanimacji z udziałem lamp, nawierzchnia wytrzymała rekordowo długo, ale i na nią przyszedł czas.

Wymiana murawy właśnie przy Bułgarskiej ruszyła. Nie można było tego zacząć miesiąc temu, czyli tuż po ostatnim meczu w roku, przeciwko Śląskowi. Trzeba było czekać na koncert z okazji setnej rocznicy Powstania Wielkopolskiego. Dopiero teraz stary, mocno wyeksploatowany trawnik jest zrywany. Po wymianie podłoża zostanie zastąpiony przez nową trawę, która do Poznania przyjedzie z Holandii. Tylko tam była ona dostępna.

Największym wrogiem tej inwestycji jest zima. Trzeba się spieszyć, by z wszystkim zdążyć przed nadejściem mrozów. Prognozy na najbliższe dni nie są alarmujące, ale o tej porze roku gwałtowny spadek temperatury nie będzie niespodzianką. Przymrozki mają wystąpić w przyszłym tygodniu. Nowy sezon zacznie się kilka tygodni po planowym zakończeniu robót. Już 8 lutego Lech podejmie Zagłębie Lubin. Potem zagra w Gliwicach, a 23 lutego rozegra mecz z Legią.