Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Kiedy Nawałka odmieni Lecha? Już w piątek?

włącz .

Nadzieje na poprawę gry Lecha były duże. Porażka w meczu z Cracovią zasiała w kibicowskich sercach zwątpienie w możliwości Adama Nawałki. Teraz on i jego podopieczni zamierzają zdobyć trzy punkty w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. Przeciwnik jest wymarzony. Gra ofensywnie, nie nastawia się na przeszkadzanie przeciwnikowi, ale ma wielkie problemy z odnoszeniem zwycięstw. W Lechu zabraknie Jevticia.

Nowy trener zamierza naprawić błędy w grze, które ujawniły się w Krakowie. Na początku spotkania Lech miał kontrolę nad wydarzeniami, próbował stosować atak pozycyjny. Gdyby Gytkjaer nie spudłował w idealnej sytuacji, mecz mógł mieć zupełnie inny przebieg, bo w polskiej lidze zespół strzelający pierwszego gola stawia przeciwnika w trudnej sytuacji.

– Z czasem do naszej gry wkradł się bałagan. Faza przejściowa została źle zorganizowana. Błędem było zbyt powolne przejście do gry defensywnej, przeciwnik o dużym potencjale potrafi to wykorzystać i tak się stało. Szybki Wdowiak zdobył bramkę – analizuje trener Lecha. Jak twierdzi, potrzebuje czasu, by poukładać Lecha. To jest proces. Póki co – trzeba myśleć o zdobywaniu punktów, bo czołówka ucieka, a dla Nawałki celem wciąż jest mistrzostwo Polski. Dlatego w piątek trzeba pokonać Śląsk.

Lepsza gra niż wynik – tak trener określił wrocławską drużynę. Pokazuje ciekawą piłkę, tworzy wiele sytuacji bramkowych. Ma jednak problemy z ich wykorzystywaniem, dlatego często, mimo dobrej postawy, notuje porażki. – W Poznaniu Śląsk będzie chciał wygrać, a my spróbujemy to wykorzystać – zapowiada trener Lecha. Nie wiadomo jednak, czy piłkarze potrafią ten plan zrealizować. Nie są w optymalnej formie. – Piłkarsko jest dobrze, ale do pełni formy brakuje mi dynamiki, szybkości, wytrzymałości. Chcę dojść do takiej dyspozycji, jaką miałem przed rokiem – mówi Maciej Makuszewski.

Do końca roku zostały trzy mecze, więc czasu ma niewiele. Ostatnie miesiące były dla niego złe. Co prawda w rekordowo szybkim czasie wrócił na boisko po rekonstrukcji więzadła, ale formy nie odzyskał. Na domiar złego przytrafiały mu się kolejne pechowe urazy, takie, jak niedawna kontuzja barku.

Niedysponowani ostatnio Rogne i Gumny są już w pełni sił i mogą zagrać przeciwko Śląskowi. Z gry wypadł natomiast Darko Jevtić, który ma uraz przeciążeniowy kręgosłupa. Prawdopodobnie będzie mógł zagrać w kolejnym meczu, w Sosnowcu. Trudniej o to będzie Tomaszowi Cywce. Podczas treningu odnowiła mu się kontuzja kolana, na leczenie którego poświęcił wiele tygodni. Konsultacje, z których właśnie korzysta wykażą, czy możliwy jest szybki powrót na boisko, czy też piłkarza czeka dłuższa kuracja.

Trener Lecha nie narzeka na złą murawę poznańskiego stadionu. Jeszcze w czerwcu, gdy prowadzona przez niego reprezentacja Polski rozgrywała tu mecz, trawa była w doskonałym stanie. Potem warunki atmosferyczne, brak cyrkulacji powietrza i niedostępność słońca zrobiły swoje. – Osoby pracujące w klubie robią wszystko, by w piątek boisko było w dobrym stanie. Teraz trawy nie zmienimy, ale możemy się do niej dostosować. W klubie zapadły już odpowiednie decyzje i wiosną problemów z trawą nie będzie – twierdzi trener Lecha.