Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Koniec tymczasowości w Lechu

włącz .

W sobotę Dariusz Żuraw po raz ostatni zasiądzie na ławce Lecha Poznań jako pierwszy trener. Wraca do rezerw Kolejorza, z którymi odnosi sukcesy i ma realne szanse na awans do II ligi. Zamierza wrócić do ekstraklasy. Zwycięstwo nad Wisłą Płock może mu w tym pomóc, zwrócić uwagę na jego umiejętności. Już w spotkaniu przeciwko Jagiellonii zaprezentował się jako dobry trener.

Mecz przy Bułgarskiej przeciwko ekipie z Płocka będzie dla Lecha pierwszym w rundzie rewanżowej. Spotkanie na boisku przeciwnika zakończyło się sukcesem dzięki pięknej bramce Pedro Tiby w samej końcówce. Od tamtego czasu wiele się zmieniło w obu ekipach. Wisła miała problemy po odejściu trenera Jerzego Brzęczka, nowego selekcjonera reprezentacji narodowej. Od niedawna szkoleniowcem jest tam Kibu Vicuna, niegdyś asystent Jana Urbana. Sprawił, że zespół gra widowiskowo, ofensywnie, skutecznie.

Lech natomiast wygrał pierwsze cztery mecze, sprzyjało mu szczęście. Potem taktyczne eksperymenty trenera Ivana Djurdjevicia i kontuzje wielu piłkarzy spowodowały zapaść. Drużyna obsuwała się w tabeli. Pierwszą rundę, po remisie w Białymstoku, zakończyła dopiero na ósmym miejscu, ze stratą aż dziesięciu punktów do liderującej Lechii Gdańsk. Ivan Djurdjević pożegnał się ze stanowiskiem. Tymczasowo zastąpił go Dariusz Żuraw. Na początku przyszłego tygodnia trenerem na 2,5 roku ma zostać Adam Nawałka. Kibice wiele sobie obiecują po nim i jego sprawdzonym sztabie szkoleniowym. Nikt jednak nie wie, czy uda mu się to, co było ponad siły wszystkich poprzedników.

Najpierw trzeba rozegrać mecz z Wisłą Płock. Piłkarze Lecha sprawiają wrażenie, że wstąpił w nich nowy duch. Chwalą fachowość i spokój trenera Żurawia. Już w Białymstoku zagrali na luzie, byli o krok od zwycięstwa. Zamierzają iść za ciosem, a na korzyść Kolejorza działa to, że wszyscy wyzdrowieli. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nikt z zawodników Lecha nie skarży się na urazy. W treningach uczestniczy 25 zawodników. Trenerowi trudno będzie wytypować meczową osiemnastkę.

– Nie jestem rozczarowany tym, że żegnam się z pierwszą drużyna. O wszystkim byłem informowany, znam swoją sytuację. Dla mnie liczy się tylko mecz z Wisłą. Musimy go wygrać. Łatwo nie będzie. Przeciwnik gra dojrzale, buduje akcje od tyłu, szuka prostopadłych podań, ma solidnych zawodników. Zdarzają mu się też słabsze momenty. Zamierzamy je wykorzystać – mówi Dariusz Żuraw.