Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Jak nie wpaść w pułapkę?

włącz .

Piłkarze Lecha wysoko zawiesili sobie poprzeczkę, ale w meczu z Zagłębiem nie będzie łatwo powtórzyć sukcesu z Krakowa. Na wysokie zwycięstwo raczej nie ma co liczyć, dobrze by było wygrać choćby minimalnie. Fachowcy pojedynek z jedną z najsłabszych w lidze drużyn określają jak mecz-pułapka. Z pewnością goście nie pokażą przy Bułgarskiej otwartej gry, bo znają ofensywną siłę Lecha, ale po ostatnich niepowodzeniach i fali krytyki będzie im zależało na punktach jak nigdy dotąd. Mają szybkich, potrafiących wyprowadzać kontry piłkarzy.

Największym problemem trenera będzie zestawienie obrony po tym, jak ligową jesień zakończyli Kebba Ceesay i Hubert Wołąkiewicz, a Tomasz Kędziora dopiero wraca do treningów z drużyną. Mariusz Rumak chwali postawę Arboledy, który wszedł na boisko w trakcie meczu z Cracovią. Nie jest jednak pewne, czy u boku Marcina Kamińskiego zagra Kolumbijczyk, czy młody Jan Bednarek. Trener nie bierze pod uwagę wycofania do obrony Łukasza Trałki, którego potrzebuje na środku boiska. Do tej pory w szesnastu spotkaniach trzeba było modyfikować skład linii defensywnej, co stabilizacji nie sprzyja.

Pewny wydaje się występ na lewej stronie defensywy Barry’ego Douglasa, a na drugiej Mateusza Możdżenia, który zaczyna już zapominać, że kiedyś grał w środku pola. – Przyzwyczaiłem się do tej pozycji. Czy widzę siebie na innej? Mogę sobie widzieć, ale to trener podejmuje decyzje – uśmiecha się. Podkreśla, że obrońcę musi cechować odpowiedzialność, bo za nim nie ma już oprócz bramkarza nikogo. Zagłębie dobrze gra skrzydłami, ma szybkich zawodników. – Osobiście znam Marcina Przybeckiego. Szybkością mu nie dorównam, trzeba sobie radzić inaczej – dodaje zawodnik Lecha.

Mateusz Możdżeń zdaje sobie sprawę, że po meczu przeciwko Cracovii kibice będą oczekiwać kolejnych wysokich zwycięstw. – Nam wystarczy wygrać wszystkie pozostałe mecze po 1:0. Wiemy, że kibice w tym roku nie raz na nas się zawiedli. Chcemy im to wynagrodzić. Po ostatnim meczu atmosfera w zespole jest bardzo dobra – dodaje.

Mariusz Rumak podkreśla, że to będzie zupełnie inny mecz niż ten w Krakowie. Nie tak łatwo pójdzie stwarzanie sytuacji bramkowych. Piłkarze Lecha muszą wykazać koncentrację, by wykorzystać te sytuacje, które sobie stworzą, bo może ich nie być wiele, gdy przeciwnik wzmocni obronę. – Zagłębie to dobry zespół, zagra z nożem na gardle. Ten mecz będzie bardziej taktyczny od poprzedniego – przewiduje trener Lecha.

Graniu krótką piłką nie będzie sprzyjać znajdujące się w złym stanie boisko. Trener liczy się jednak z koniecznością stosowania „małej” gry, jeżeli Zagłębie skoncentruje się na defensywie. Taktyka przeciwnika jest niewiadomą. – Musimy więc mieć się na baczności – ostrzega Mariusz Rumak.