Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Jakość gwarantowana. Szkoda, że tylko w ofensywie

włącz .

Oceniając szanse Lecha na sukces w meczu z Zagłębiem Lubin mówi się o jego sile ofensywnej, czyli o klasowych graczach sprowadzonych z Półwyspu Iberyjskiego. Na niekorzyść Kolejorza przemawia słaba obrona. Tam klasowych graczy nie znajdziemy, zwłaszcza gdy wypadł z drużyny kontuzjowany Rogne. Do tego zespół ma problemy z opanowaniem nowej taktyki.

Prawdopodobnie w Lubinie Lech znów zagra z trzema środkowymi obrońcami, którymi będą Janicki, Vujadinović, De Marco. Gracze ci popełnili ostatnio błędów bez liku, a ich słabość mistrzowsko wykorzystała Wisła strzelając po przerwie aż cztery gole. Chcąc grać na trzech środkowych obrońców, trzeba liczyć na pomoc wahadłowych. Z tym jest problem. Prawdopodobnie znów nie zagra Kostewycz. Jóźwiak i Makuszewski to gracze na wskroś ofensywni, klasyczni skrzydłowi. Lepiej nie marnować ich potencjału w sytuacji, gdy w defensywie i tak pomóc mogą niewiele.

Jedyna szansa Lecha na zwycięstwo w Lubinie to strzelenie większej liczby goli niż ich stracenie. Całe szczęście, że Kolejorz ma w składzie Tibę, piłkarza potrafiącego rozegrać piłkę, skonstruować akcję ofensywną, rozpocząć atak dalekim podaniem, a w razie konieczności strzelić efektownego gola. Ponad poziom ekstraklasy zdecydowanie wyrasta także Amaral. O ile ten pierwszy twierdził niedawno, że na obecnym etapie gra na 60 procent swych możliwości, to Amaral zapewnia, że może już dać z siebie 100 procent. Nie ma problemów z wytrzymałością, siłą, szybkością.

W meczu przeciwko Wiśle pokazał duże umiejętności strzelając pierwszego gola. Potem mógł podwyższyć wynik na 3:0, ale spudłował. Jak przyznaje, nie dawało mu to spokoju, ale nie można długo rozmyślać, więc koszmary go nie męczą. Jest zadowolony z tego, jak pomaga drużynie asystami i jak strzela gole. Poziom polskiej ligi ocenia jako wyrównany. Sytuacja jest tu inna niż w jego kraju, gdzie Benfica, Sporting, Porto są dla pozostałych klubów nieosiągalne. W Polsce, jak zauważył Amaral, gra się wolniej. Na reakcję i rozegranie akcji ma się 5 sekund, gdy w Portugalii trzeba się zmieścić w dwóch.