Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ivan Djurdjević: Rotacja? Przecież nikt nie czuje zmęczenia!

włącz .

Po bramkowym remisie w Soligorsku awans Lecha do trzeciej rundy eliminacji do Ligi Europy jest prawdopodobny. Trzeba jednak zagrać równie dobrze i pewnie, jak w ostatnim meczu ligowym, bo białoruska ekipa łatwo się nie podda, a ma wiele atutów. Jej mocną stroną jest defensywa. Rzadko przegrywa mecze.

Trener Szachtiota, Siergiej Taszujew zapewnia, że jego podopieczni widzą szanse awansu. W pierwszym meczu Białorusini byli bliscy szczęścia. Prowadzili, mogli strzelić drugą bramkę, zamiast tego w samej końcówce stracili gola. – Byliśmy tym przygnębieni, ale taki jest futbol – mówi. Natomiast Ivan Djurdjević, trener Lecha twierdzi, że w Soligorsku Lech miał mecz pod kontrolą, był lepszym zespołem.

Dla Białorusinów, grających na co dzień na małym stadioniku z jedną trybuna, gra na dużym obiekcie nie będzie problemem. – Dobrze się czujemy na dużych stadionach, szczególnie gdy przyjdzie wielu kibiców. Na takich graliśmy na przykład w Rosji. Lubimy takie piekło. Dlatego cieszymy się, że na poznański stadion przyjdą kibice – zapewnia trener Szachtiora.

Trener Kolejorza, w przeciwieństwie do swoich poprzedników i do szkoleniowców pracujących w innych polskich klubach grających w pucharach, nie stosuje rotacji. Podstawowi zawodnicy grają i w lidze, i w meczach międzynarodowych. – Bądźmy poważni, to przecież dopiero początek sezonu. Po czym piłkarze mają być zmęczeni? Zobaczymy, na ile ich stać, na ile są przygotowani. Musimy wytrzymać, tak się kształtuje charakter, a to jest ważne – podkreśla Ivan Djurdjević dodając, że gdy miał ponad 30 lat, za trenera Smudy, grał wszystkie mecze w lidze i pucharach i nie cierpiał z tego powodu.

Infekcję złapał Vujadinović, w czwartek nie zagra. Najnowszy nabytek, Hiszpan Dioni nie jest jeszcze przygotowany do sezonu, w jego kraju rozgrywki zaczynają się dużo później. Póki co inni zawodnicy są od niego lepsi. Potem będzie musiał wygrać rywalizację o miejsce w składzie.

Trener Lecha postanowił zmienić model gry, wystawiać trzech środkowych obrońców i wahadłowych. Nie ma zamiaru z tego rezygnować. Twierdzi, że drużynie system ten służy, czują się z nim dobrze. Jeśli uzna, że potrzebna jest modyfikacja, to ją wprowadzi. Na razie drużyna czyni postępy, ale braki jeszcze występują, bo jej budowa to proces. W meczu przeciwko Białorusinom zacznie mecz od wyniku dającego awans, ale nie będzie czekania na przeciwnika, lecz przejęcie inicjatywy i atakowanie, bo u siebie Lech zawsze ma tak grać.