Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech się nie zbroi. Będzie mocny bez wzmocnień?

włącz .

Na półmetku zgrupowania w Opalenicy piłkarze Lecha rozegrali sparing, podczas którego pokazali, że nie trwonią czasu. Mecz był slaby, pełen błędów i niedokładności. Brak koordynacji, świeżości i szybkości dowodzą, że zawodnicy ciężko pracują nad formą. Jednak ich postawa w zbliżających się meczach o stawkę to wielka niewiadoma.

Po sezonie zakończonym wielką katastrofą wiele miało się zmienić. Liczyliśmy na przemianę jakościową w prowadzeniu drużyny, jej składzie. Do tej pory zaangażowany został nowy trener, klub pożegnał się z kilkoma kluczowymi do tej pory graczami. To wszystko. Wciąż nie wiadomo, jacy (i czy w ogóle) piłkarze dołączą do drużyny i jak zmieni się jej gra. Gdyby nie osoba Ivana Djurdjevicia, trzeba byłoby bić na alarm. Do niego można mieć pełne zaufanie. Nie ma wątpliwości, że zrobi wszystko, by Lech grał dobrze i zwyciężał.

Pytanie tylko, czy mu się to powiedzie, bo to absolutny debiutant na tym poziomie rozgrywek. Dobrze zna swych podopiecznych, był boiskowym kolegą niektórych z nich, innych szkolił pracując w akademii i trenując rezerwy. Możemy się spodziewać, że Lech zmieni taktykę, przejdzie na grę z trzema obrońcami. Na podstawie sparingu z Wartą, podczas którego nowe ustawienie było testowane, trudno ocenić, czy zmiana pozytywnie wpłynie na grę zespołu.

Nowy trener podkreśla, że nie spieszy mu się do transferów. Woli mieć piłkarzy klasowych, starannie wyselekcjonowanych niż masowo sprowadzanych przeciętniaków, nie mieszczących się potem nawet w meczowej osiemnastce. Skoro jednak mają to być zawodnicy podnoszący jakość zespołu, nadający ton jego grze, to nie można na nich czekać do sierpnia. Wtedy Lech może mieć sporą stratę do ligowej czołówki, podobnie jak w każdym z poprzednich sezonów. Może też, kolejny raz, szybko pożegnać się z europejskimi rozgrywkami.

Zapowiada się, że nowy sezon Kolejorz rozpocznie z drużyną słabszą niż ubiegłoroczna. Wzmocni się co prawda zdrowym już Makuszewskim, Cywka będzie alternatywą dla dwóch jedynych dotychczas defensywnych pomocników, ale piłkarska jakość zespołu, choćby i bardzo dobrze przygotowanego i zmotywowanego, nie poprawi się. W tym klubie w dalszym ciągu nie widać tego, o czym marzą kibice, co widzą u konkurencji: starań o radykalne wzmocnienia, przekonania, że priorytetem dla zarządu klubu jest wynik sportowy, a nie inne, poboczne cele.