Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

To będzie smutny początek sezonu

włącz .

Kibice Lecha z mniejszym niż kiedykolwiek entuzjazmem czekają na nowy sezon. Czują jeszcze traumę po katastrofie w poprzednim. Nie widzą radykalnych zmian w klubie, optymizmem napawa tylko osoba nowego trenera, ale niewiele wskazuje, by jego drużyna składała się z lepszych niż dotychczas piłkarzy. Na dodatek do końca września Kolejorza na żywo nie zobaczą.

Znany jest już terminarz ligowych rozgrywek. Na początek, w przedostatni weekend lipca, Lech pojedzie do Płocka. Po tygodniu będzie gościć Cracovię, ale nie ma mowy o meczu przyjaźni, bo na trybunach nie będzie nikogo. Kolejne spotkanie trzeba rozegrać we Wrocławiu, by potem gościć Zagłębie Sosnowiec. 18 sierpnia do Poznania przyjedzie druga krakowska drużyna, Wisła, by rozegrać smutny mecz. Kolejne zespoły, z którymi trzeba zagrać bez publiczności, to Piast i Miedź.

Nie można powiedzieć, że kibice stracą najciekawsze mecze sezonu. Za atrakcyjne mogłyby uchodzić tylko mecze „krakowskie”, bo poza nimi na Bułgarską przyjadą Piast i beniaminkowie. Pierwsze spotkanie z udziałem publiczności zaplanowane zostało dopiero na 21 października, gdy przyjdzie się zmierzyć z Koroną. W międzyczasie Lecha czekają atrakcyjne wyjazdy, m.in. do Warszawy i do Zabrza. Zorganizowane grupy kibiców podróżować za swoją drużyną nie mogą, ale pewne jest, że w Zabrzu, a także w Lubinie piłkarzom Lecha wsparcia poznańskich kibiców nie zabraknie.

Kara obowiązuje także na trzy spotkania w Lidze Europy. Gdyby Ivanowi Djurdjevicowi udało się to, co było ponad siły i umiejętności jego poprzedników, być może dla kibiców dostępny byłby domowy mecz czwartej rundy eliminacyjnej. Do tego jednak potrzeba mocnej, dobrze przygotowanej i walczącej drużyny. Dziś wiemy, kto z niej odejdzie na pewno, kto prawdopodobnie, ale nie mamy pojęcia, czy dołączą zawodnicy z piłkarską jakością. Zapowiedzi były takie, że tym razem klub nastawia się właśnie na jakość, a nie na ilość. Nie wiemy jednak, kto dokona oceny kandydatów do gry w Poznaniu i jakie kryteria będą brane pod uwagę.

Nie można wykluczyć, obowiązujące obecnie kary zostaną zmniejszone. Z pewnością władze klubu zrobią wszystko, by do tego doprowadzić, bo to pozwoliłoby zmniejszyć straty finansowe wynikające z grania przy pustym stadionie. Jednak zniechęcenie wśród fanów jest tak duże, że nie ma gwarancji, iż kibice gremialnie wrócą na stadion, gdy będzie to już dozwolone. Wiele zależy od tego, czy nowemu trenerowi powiedzie się trudna misja.