Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Janek Bednarek robi karierę!

włącz .

Wielu zdążyło już w niego zwątpić. Doczekał się jednak debiutu w najmocniejszej lidze świata, w spotkaniu przeciwko mistrzowi kraju. Mało tego – zdobył bramkę, co jak na obrońcę jest wyczynem nie byle jakim. Do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa. Southampton z Jankiem w składzie prowadził 2:0 z Chelsea, pozwolił jednak sobie strzelić trzy gole w kilka minut.

Były obrońca Lecha przeszedł latem ubiegłego roku do Premier League za 6 milionów euro, co było rekordem Polski (do dziś nie pobitym). Szybkiej kariery na angielskich boiskach jednak nie zrobił. W pierwszej drużynie zagrał tylko dwukrotnie, w meczach pucharowych. Na jego klub spadła krytyka za „transfer bez sensu”. Jednak trener Mark Hughes dał mu wreszcie szansę, gdy obrońca Jack Stephens wykluczył się z gry czerwoną kartką. Polak nie zawiódł. Interweniował pewnie, zdobył gola.

To wyczyn nie byle jaki, bo przed nim gole w lidze angielskiej strzelali tylko Robert Warzycha w 1992 roku i trzy lata temu Marcin Wasilewski. Janek dokonał tego, co do tej pory nie udawało się ani Kamilowi Grosickiemu, ani Grzogorzowi Krychowiakowi. Możemy być pewni, że jeżeli częściej będzie otrzymywać szansę, to nie zawiedzie. Tak samo było z nim przecież w poprzednich klubach.

Bednarek, który kilka dni temu skończył 22 lata, w Lechu trenował od 2012 roku, przychodząc z MSP Szamotuły. Kiedy nie mieścił się w składzie pierwszej drużyny Kolejorza, a szkoda go było nadal ogrywać w zespole rezerw, został wypożyczony do Górnika Łęczna. Miał tam problemy z przebiciem się do podstawowego składu, z konieczności grywał w pomocy, aż zaczął grać na wysokim poziomie, a po powrocie do Lecha szybko został podstawowym obrońcą. Dzięki pracowitości i rozsądkowi stale się rozwija. Ma wielkie szanse zostać podstawowym obrońcą reprezentacji narodowej.