Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Burić wrócił do zdrowia. Wystąpi przeciwko Wiśle?

włącz .

Nie wiemy jeszcze, kto stanie w bramce Lecha w drugi dzień świąt wielkanocnych w Krakowie. – Nie podjęliśmy decyzji. Jasmin Burić szybko wrócił do zdrowia po urazie, jakiego doznał w meczu przeciwko Lechii. Putnocky też jest w wysokiej formie. Każdy z nich może otrzymać szansę – mówi Andrzej Dawidziuk, trener bramkarzy w Lechu.

Kontuzja zdarzyła się Jasminowi Buriciowi w najgorszym momencie. Po długiej przerwie wrócił do bramki Lecha, wydawałoby się, na stałe.  Zainteresował się nim nowy sztab szkoleniowy reprezentacji Bośni, miał jechać na zgrupowanie. Mecz przeciwko Lechii był szczęśliwy dla Lecha, ale nie dla „Jasia”. Najpierw ostro wszedł w niego Grzegorz Kuświk, potem wybijając piłkę poczuł ból uszkodzonego mięśnia, musiał opuścić boiska. Pierwsza diagnoza mówiła o dwóch tygodniach odpoczynku od futbolu.

Bramkarz Lecha, podobnie jak kolega z drużyny Mario Situm, kontuzjowany w tym samym meczu, zdecydował się skorzystać z pomocy Marijany Kovacević, znanej ze skuteczności w stawianiu piłkarzy na nogi. Leczyły się u niej gwiazdy światowej piłki, szybko stawiała ich na nogi stosując niekonwencjonalne metody. Piłkarze Lecha otrzymali zgodę na wyjazd do Serbii. Wrócili z nadziejami, że już w najbliższym meczu ligowym pojawią się na boisku.

– Z Jasminem z dnia na dzień jest coraz lepiej. Dotychczas trenował indywidualnie, teraz wznawia zajęcia z drużyną – informuje Andrzej Dawidziuk. Jeśli postępy w rehabilitacji będą postępowały tak, jak dotychczas, nie ma przeszkód, by bramkarz wrócił do gry już w meczu przeciwko Wiśle. Przerwa w treningach była na tyle krótka, by nie wpłynąć na formę piłkarza.

Nie jest jednak pewne, że Bośniak zluzuje w bramce Matusa Putnicky’ego. Słowak zastąpił go w ostatnim meczu i nie zawiódł. W ubiegłym sezonie i jesienią stał w bramce niemal bez przerwy, miał bardzo dobre statystyki, cieszył się opinią najlepszego bramkarza ligi. Został zmieniony dopiero po zabiegu kolana, jaki przeszedł w grudniu. Musiał się po nim rehabilitować, więc w pierwszych meczach 2018 roku bronił Burić. Spisywał się tak dobrze, że nie było sensu z niego rezygnować. Teraz jednak role mogą się odwrócić. – Mamy dwóch bramkarzy grających na wysokim poziomie. Obaj są w gotowości. To nasz duży atut – podkreśla Andrzej Dawidziuk.

Putnocky potwierdził dobrą dyspozycję w sparingowym meczu przeciwko Chrobremu Głogów. W tym czasie jego konkurent i przyjaciel się kurował. Stracił też szansę występu w drużynie Bośni przeciwko Senegalowi. Zdaniem Andrzeja Dawidziuka, to nie powinno mieć wpływu na jego reprezentacyjną przyszłość. Nadal będzie pod obserwacją i jeżeli wykaże się dobrą postawą w polskiej lidze, z pewnością otrzyma kolejne powołania.