Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech wybiera się do Krakowa

włącz .

Przygotowania do poniedziałkowego meczu z Cracovią wkroczyły w decydującą fazę. Tym razem kalendarz rozgrywek po przerwie reprezentacyjnej jest dla Lecha przychylny. Piłkarze reprezentujący swoje kraje nie muszą grać w lidze tuż po powrocie do Poznania. Mają więcej czasu na regenerację sił i pracę z zespołem.

Kibice Lecha mogą być rozczarowani pozycją Lecha w tabeli i jakością pokazywanej przez niego gry. Z Cracovią jest odwrotnie. „Pasy” miały walczyć o utrzymanie, a zgromadziły tyle samo punktów, co Lech. Przede wszystkim jednak pokazują ładną, ofensywną piłkę budząc uznanie ekspertów i dziennikarzy. Dla wielu właśnie Cracovia będzie faworytem poniedziałkowego meczu. – Przekonamy się, czy w spotkaniu z nami też pokażą swoje walory. Mamy własny styl i grając po swojemu potrafimy się przeciwstawić – zapewnia trener Mariusz Rumak.

Oprócz leczących długotrwałe urazy Vojo Ubiparipa i Jasmina Buricia do gry nie będzie zdolny Hubert Wołąkiewicz kurujący złamaną żuchwę. Mimo złamanej kości śródręcza z całą drużyną trenuje Łukasz Trałka. W poniedziałek będzie do dyspozycji trenera. – Muszę nosić opatrunek gipsowy. Początkowo mi przeszkadzał, ale się przyzwyczaiłem. Lekarze postarają się zmienić go na taki, który pozwoli mi wyjść na boisko. Powinienem być gotowy do gry. Zostało nam kilka meczów w tym roku, chciałbym wystąpić we wszystkich – mówi Łukasz Trałka.

W poznańskim meczu Lecha z Cracovią goście w pierwszej połowie dominowali. Potem gra się wyrównała, a o wyniku zadecydowały błędy bramkarzy: Krzysztofa Pilarza po strzale z daleka Ubiparipa i Krzysztofa Kotorowskiego, który przepuścił do siatki wrzutkę Ntibazonkizy w pole karne. Zawodnik ten prawdopodobnie w poniedziałek nie zagra z powodu kontuzji. Nie jest też pewne, czy wystąpi Dawid Nowak. W ten sposób Cracovia zostałaby pozbawiona najgroźniejszych graczy ofensywnych.

Wczoraj piłkarze Lecha trenowali dwukrotnie, choć bez udziału kadrowiczów i leczącego przeziębienie Karola Linetty’ego. Z zajęciach z pierwszą drużyną uczestniczyli natomiast młodzi gracze, w tym Mariusz Woźniak z zespołu rezerw, który w przerwie na reprezentację taką szansę otrzymał po raz pierwszy. – Od piątku trenować będą wszyscy, także młodzież, dla której jest to nagroda za dobrą postawę w drużynie rezerw – zapowiadał w czwartek trener Rumak, który po meczu z Widzewem dał podopiecznym dwa dni czasu wolnego. – To jest normalna sytuacja, podobnie robiliśmy w poprzedniej przerwie – tłumaczy trener Lecha.