Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech nie stracił rozpędu? Teraz Lechia

włącz .

Przekonamy się, czy świetny mecz przeciwko Jagiellonii był jednorazowym błyskiem Kolejorza, czy też mamy do czynienia z faktyczną i radykalną zwyżką formy drużyny szukającej jej od początku roku. Do Poznania przyjeżdża Lechia Gdańsk. Choć gra w takim samym składzie, jak rok temu, gdy miała szanse na mistrzostwo, musi bronić się przed spadkiem. Lech jest faworytem, ale lekceważenie rywala byłoby wielkim błędem.

Przewaga Legii i Jagiellonii nad Lechem, na 10 kolejek przed końcem sezonu, wynosi 5 punktów. Nie jest to różnica nie do odrobienia, ale tylko pod warunkiem wygrywania kolejnych meczów. Rozbicie lidera tabeli nie miałoby żadnego znaczenia, gdyby nie było zwycięstwa w następnym spotkaniu. Piłkarze Lecha zdają sobie z tego sprawę. – Dobry wynik buduje pewność siebie. Nam nie jest to potrzebne, ale dziennikarzom i kibicom. U nas atmosfera zawsze jest dobra. Zawsze walczymy o zwycięstwo, tak samo będzie w piątek – zapewnia Jasmin Burić.

Dobra gra bramkarza Kolejorza spowodowała powołanie go do kadry narodowej Bośni. – Mamy nowy sztab szkoleniowy, powstaje nowa drużyna. To dla mnie duża szansa. Dzwonili do mnie i pytali, czy mam jeszcze paszport bośniacki. Oczywiście mam. Liczę, że otrzymam szansę gry – mówi „Jasiu”. Cieszy się, że stał się pierwszym bramkarzem Lecha, ale zdaje sobie sprawę, że zmiany w futbolu następują błyskawicznie. – Piłka jest brutalna – mówi. Jest optymistą, wierzy w mistrzostwo Polski. – W fazie dodatkowej każdy będzie grał z każdym. To dla nas szansa. Wystarczy wygrać z największymi rywalami i zredukować stratę – twierdzi Burić.

Trener Nenad Bjelica przyznaje, że na początku roku Lech szukał formy. Teraz ją znalazł. – Kryzys już jest za nami – cieszy się. Do końca fazy zasadniczej zostały trzy mecze. Po piątkowym meczu nastąpi przerwa reprezentacyjna. W tym czasie do pełni formy mają wrócić zdrowi już Rogne i Jevtić. Drużyna musi się skoncentrować na fazę dodatkową, ale teraz najważniejsze jest spotkanie przeciwko Lechii. Zmieniła ona trenera. Bjelica nie spodziewa się, że Piotr Stokowiec przygotuje taktyczną niespodziankę. Lech będzie gotowy na kilka opcji gry przeciwnika, ale zamierza zagrać po swojemu, narzucić własne warunki, pokazać swój styl.

Lechia gra dużo gorzej niż rok temu. Jej przewaga nad strefą spadkową jest minimalna. To dziwne biorąc pod uwagę, jak dobrych ma w składzie zawodników. Stać ją na wygranie każdego spotkania, więc Lech musi być czujny. Mecz z pewnością będzie otwarty. Lechia jest dobra w ofensywie, co będzie chciała wykorzystać.