Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mroźny pojedynek Lecha ze Śląskiem

włącz .

Tadeusz Pawłowski, trener Śląska stwierdził przed wyjazdem do Poznania, że gra w ekstremalnych warunkach może być ryzykowna dla zdrowia piłkarzy, więc lepiej mecz przełożyć. Tego samego zdania jest Nenad Bjelica. – W Chorwacji przełożyli ostatnio mecz przy temperaturze -10 stopni – mówi. Zapewnia, że drużyna będzie gotowa do gry, ale zaakceptuje każdą decyzję

Nie zanosi się jednak na odwołanie meczu. Według najnowszych prognoz temperatura spadnie do „zaledwie” 9 stopni poniżej zera. Boisko nie będzie zaśnieżone. Nie ma co się spodziewać licznej widowni, bo wszystko się sprzysięgło przeciwko Lechowi. Nie dość, że mecz odbywa się w środku tygodnia, o późnej porze, przy tęgim mrozie, to jeszcze kibice są zniechęceni postawą drużyny i brakiem na to reakcji władz klubu.

Lech nie będzie mógł grać w optymalnym składzie. Thomas Rogne ciągle się leczy, do siebie nie doszedł jeszcze Darko Jevtić. Trener Lecha nie zdradza, w jakim ustawieniu drużyna przystąpi do pojedynku ze Śląskiem, ale nie ma to większego znaczenia. Kogokolwiek by nie wpuszczał na boisko, nie zdaje to egzaminu. Drużyna gra tak, jakby na niczym jej nie zależało, nikt od niej niczego nie wymagał. Chyba rzeczywiście nie wymaga. Trener, jak przyznaje, nie potrafi zrozumieć tej mentalnej zapaści.

Powrót do drużyny Łukasza Trałki z pewnością poprawi grę w środku boiska. Dilaver w Kielcach rozegrał chyba najgorszy mecz w barwach Lecha. Ponieważ jest to ulubiony zawodnik trenera, raczej nie wyląduje na ławce lecz wróci na środek defensywy. Jego partnerem będzie Vujadinović, inny człowiek Bjelicy, który zresztą w Kielcach, jako jeden z nielicznych, nie zawiódł. Zestawienie formacji ofensywnych to zagadka. Być może trener już odkrył, że Chobłenko to nie jest napastnik na miarę Lecha. Przekonamy się, czy Barkrotha, którego chwalił za dobrą pracę zimą, skreślił całkowicie, czy też przywróci go do pierwszego składu. Rozgrywającym może być Majewski, ale trenerowi podoba się gra Raduta. Wątpliwe, by nie postawił na Situma.

Cztery dni później trzeba rozegrać kolejny mecz wyjazdowy. Tym razem o przełamanie będzie jeszcze trudniej niż do tej pory, bo Lech wystąpi przy Łazienkowskiej. Trener twierdzi, że najważniejszym spotkaniem sezonu jest dla niego pojedynek ze Śląskiem. W środę tuż przed północą to się zmieni. Przygotowując skład na pierwszy mecz, Bjelica z pewnością uwzględni kolejny. Twierdzi, że drużyna potrafi zagrać obydwa w identycznym zestawieniu, ale zastosowanie rotacji, czyli wykorzystanie możliwości całej kadry jest gwarantowane. Inna sprawa, że choć wyrównana i liczna, to kadra ta nie przedstawia sobą piłkarskiej jakości. Dobrych piłkarzy Lech sprzedaje. Kupuje (a raczej wypożycza) bez porównania słabszych. Pozbył się Tetteha, by zastąpić go Serafinem, ale w Kielcach trener ratował się Dilaverem.