Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mniej Duńczyków w Lechu

włącz .

Obrońca Lasse Nielsen nie będzie dłużej grać w Lechu. Oficjalny serwis klubu informując, że Duńczyk opuścił zgrupowanie w Turcji celem przeprowadzenia testów medycznych w nowym klubie nie podał szczegółów dotyczących transferu. Kontrakt wiązał Duńczyka z Lechem do czerwca 2019 roku, należy więc przypuszczać, że jego nowy pracodawca zapłaci Lechowi odstępne.

Obrońca trafił do Lecha latem 2016 roku. W jego barwach rozegrał 43 mecze, zdobył trzy gole. Wyróżniał się specyficznym zachowaniem na boisku – był tak głośny, że słychać go było na trybunach, mobilizował kolegów, starał się nimi dyrygować. Zostanie zapamiętany jako piłkarz ambitny, nieustępliwy, który walecznością nadrabiał to, co było jego słabszą stroną – technikę, umiejętność wyprowadzania piłki z własnej strefy obronnej.

Defensywa Lecha nie zostanie osłabiona. Klub pozyskał Thomasa Rogne (którego zresztą czeka dużo pracy, bo w pierwszym sparingu popełniał błędy, miał problemy z komunikacją z kolegami). Do zdrowia wrócił leczący się przez prawie całą jesień Nikola Vujadinović. Oprócz nich trener może korzystać także z Rafała Janickiego i uniwersalnego, potrafiącego grać na kilku pozycjach, ale solidnego na środku obrony Emila Dilavera. Ciągle w klubie jest też, wypożyczony do końca sezonu, Vernon De Marco. Jemu też wróży się opuszczenie Poznania.

Być może Lech pozbędzie się jeszcze jednego Duńczyka. Napastnik Nicki Bille Nielsen ma znikome szanse na grę. Trener Bjelica przekonał się, że uporczywe próby doprowadzenia go do formy idą na marne. Klub pozyskał ukraińskiego napastnika Ołeksija Chobłenkę, trener zapowiedział sprowadzenie jeszcze jednego ofensywnego gracza. Problemem może być znalezienie klubu zainteresowanego duńskim napastnikiem. Trudno mu będzie przekonać kogokolwiek do swoich umiejętności, więc nie można wykluczyć, że z Lecha odejdzie dopiero po wygaśnięciu kontraktu, czyli latem.