Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Piłkarz jako produkt finalny

włącz .

Nie każdy wychowanek Lecha jest Robertem Gumnym, nie każdy wedrze się przebojem do pierwszej drużyny i stanie się jej pewnym punktem. Na postępy kilku z nich można jednak patrzeć z optymizmem. Jak zwykle w ekipie udającej się na turecki obóz treningowy nie zabraknie dla takch miejsca.

Wdrożony przez Lecha system wprowadzania do seniorskiej piłki wychowanków zdaje egzamin, więc będzie kontynuowany. Młodzi gracze najpierw otrzymują szanse trenowania z pierwszą drużyną, mecze jednak rozgrywają w trzecioligowych rezerwach. Zaliczają debiut w ekstraklasie (ostatnio niestety rzadziej się to zdarza), po czym wypożyczani są do klubów grających w niższej lidze (ale wyższej niż trzecia, zwykle na zapleczu ekstraklasy), gdzie łapią doświadczenie, czynią postępy regularnie rozgrywając mecze. Po powrocie do Lecha zasilają pierwszą drużynę.

Osoba Roberta Gumnego, który ogrywał się w dorosłej piłce w barwach Podbeskidzia, to przykład modelowy. Podobnie mogło być z Kamilem Jóźwiakiem. Skrzydłowy został wypożyczony do GKS Katowice. Po powrocie otrzymywał szansę gry w ekstraklasie, strzelał bramki. Rozwój piłkarza został niestety wstrzymany, gdy klub nie mógł się porozumieć z agentem piłkarza w sprawie nowej umowy. Wydawało się, że zdolny zawodnik jest dla Lecha stracony, ale udało się zawrzeć umowę bez pośrednictwa agenta i wszystko wskazuje, że skrzydłowy będzie grał coraz częściej.

Rundę jesienną, a być może i kolejną spędzi w Zagłębiu Sosnowiec Tymoteusz Puchacz. To lewy obrońca, a w Polsce występuje deficyt dobrych piłkarzy grających na tej pozycji. Po powrocie do Poznania zasili pierwszą drużynę. Wołodymyr Kostewycz, jak się wydaje, otrzyma ciekawe oferty transferowe i prędzej lub później z Lecha odejdzie zwalniając miejsce na lewej obronie. W czerwcu wróci do Poznania z Podbeskidzia Paweł Tomczyk. Już dziś wielu kibiców nie może się go doczekać widząc w nim przyszłą gwiazdę Kolejorza.

– Wypożyczanie piłkarzy ma sens. Mogliby u nas liczyć na 10-minutowe wejścia na boisko, ale to dla młodych piłkarzy nie byłoby pozytywne, nie rozwijaliby się. Lepiej, by grali regularnie i wracali do nas jako dużo lepsi piłkarze. Jako produkt finalny, taki jak Gumny, który już latem może odejść do lepszej ligi za 6, 7, 8 milionów euro – przewiduje trener Nenad Bjelica. Lech ma sporą grupę piłkarzy, których musi wprowadzić do „dorosłej” piłki. Jak zapewnia trener, niebawem szansę gry otrzyma młody skrzydłowy Tymoteusz Klupś, który pójdzie drogą trochę starszych kolegów. Przez pół roku będzie trenował w pierwszej drużynie, podobnie zresztą jak obrońca Wiktor Pleśnierowicz.

W pierwszej drużynie są już Jakub Moder i Dawid Kurminowski. – Będziemy się starać, by i oni stali się dobrym produktem finalnym, z korzyścią dla klubu i dla siebie – mówi trener Lecha. Ostatnio normą się staje, że Lech wypuszcza w świat piłkarzy mających 21-22 lata. Taka jest polityka klubu. – Nie jest łatwo wychować co rundę choćby jednego dojrzałego, grającego na wysokim poziomie piłkarza. Musimy być bardzo cierpliwi – dodaje Nenad Bjelica. Zapowiada, że do Turcji z pierwszą drużyną, oprócz Jakuba Modera i Dawida Kurminowskiego, pojadą Wiktor Pleśnierowicz, Tymoteusz Klupś, a także młody bramkarz Bartosz Mrozek. Znajdzie się i miejsce dla jego nieco starszego kolegi Miłosza Mleczki, o ile nie zostanie wypożyczony.