Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Wyjazdowy przełom czy ciąg dalszy marazmu?

włącz .

To będzie ostatnia w tym roku szansa przełamania fatalnej wyjazdowej serii Lecha. Nie potrafi wygrać poza Bułgarską od czterech miesięcy, czyli od sierpniowego spotkania w Niecieczy przeciwko Termalice. Z mniej błahych przyczyn pracę w tym sezonie straciło już 10 trenerów ekstraklasy. Bjelicy to nie grozi, mimo iż coraz trudniej uwierzyć w jego zapewnienia, że drużyna gra bardzo dobrze i ciężko pracuje, a brakuje jej tylko skuteczności.

Nie Bjelica poprowadzi w Lubinie Lecha, ale jego asystent Rene Poms. Austriak ma do Lecha szczęśliwą rękę, choć nikt nie ma wątpliwości, że nie on przygotowuje drużynę, wyznacza taktykę, ustala skład. Spotkanie przeciwko Zagłębiu będzie dla zniechęconego własną niemocą Lecha trudnym wyzwaniem. Drużyna prowadzona przez byłego reprezentanta Mariusza Lewandowskiego jest na fali, czuje się mocna psychicznie, czego dowodzi odrobienie w samej końcówce niedzielnego meczu straty do Pogoni Szczecin. Jakub Świerczak w dwóch ostatnich spotkaniach zdobył 6 goli i ostrzy sobie zęby na kolejne.

Poznańska obrona jest jedną z najlepszych w lidze, traci mało bramek. Lech potrafi w środku boiska zdominować przeciwnika. Na tej podstawie trener Bjelica twierdzi, że zespół jest dobrze zorganizowany, brakuje mu tylko szczęścia i skuteczności. Problem w tym, że Kolejorz ma wielkie problemy z rozegraniem piłki w ataku, z konstruowaniem dobrych akcji ofensywnych. Piłkarze sprawiają wrażenie zagubionych, niepewnych swego. Rzadko atakują większą liczbą zawodników, natomiast często popełniają niewymuszone, wynikające z nerwowości błędy.

Do tego Lech znów jest osłabiony, Maciej Makuszewski był przecież czołowym graczem nie tylko tej drużyny. Nie można liczyć na jego rajdy skrzydłem, dośrodkowania, strzały z dystansu. Nikt go w tym nie zastąpi, mimo iż w drużynie są piłkarze, których można wystawić na tę samą pozycję. Nie będzie też Macieja Gajosa, ale to nie musi być osłabienie, bo w drugiej połowie meczu przeciwko Cracovii Tetteh dowiódł, że jest silnym punktem zespołu, pomaga mu dobrymi podaniami w przechodzeniu do ofensywy, gra nieustępliwie, umiejętnie odzyskuje piłkę.

Lech ma w składzie teoretycznie lepszych piłkarzy niż Zagłębie, ale nie prezentują się oni dobrze, poza tym słabo funkcjonuje cała drużyna. Dlatego zwycięstwo w Lubinie, choć pożądane, będzie bardzo trudne do osiągnięcia. Bardziej prawdopodobnym wynikiem jest remis. Jeśli teraz nie uda się przerwać wyjazdowego marazmu, to najbliższa okazja nastąpi dopiero 11 lutego, gdy Lech pokaże się w Gdyni. To będzie ostateczny test dla Nenada Bjelicy. Przekonamy się, czy coś się zmieniło, czy wiosną możemy liczyć na sukcesy drużyny przez niego przygotowanej i prowadzonej.