Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Wrócić do wygrywania. To jedyny cel Lecha

włącz .

Zamierzenie Lecha – w ostatnich sześciu meczach tego roku zdobyć 18 punktów. Ten ambitny plan może zawalić się już w sobotę, jeśli nie uda się wygrać w Niecieczy Sandecją. Na niekorzyść Kolejorza przemawiają statystyki: ostatnie wyjazdowe zwycięstwo odniósł dokładnie trzy miesiące temu. Pocieszające jest jednak to, że wygrał wówczas w Niecieczy, gdzie łatwo rozprawił się z Termaliką.

Kilku piłkarzy zmagało się ostatnio z urazami. Jak zwykle nie będzie mógł zagrać Vujadinović. Jeżeli Czarnogórzec pojawi się kiedyś na boisku w koszulce Lecha, to nie w tym roku. Z urazem mięśnia zmaga się też Janicki. Nie jest to dotkliwy uraz, ale sztab szkoleniowy nie chce ryzykować, woli dać obrońcy odpocząć. Na środku defensywy w tej sytuacji prawdopodobnie zagrają Dilaver i Nielsen. Jest i dobra wiadomość: szybko do zdrowia wraca Situm. Być może już za tydzień wróci do składu.

Lech miał dwa tygodnie na spokojny trening, ale nie wszyscy piłkarze byli w tym czasie do dyspozycji trenera. Dopiero w czwartek wrócił ze zgrupowania reprezentacji młodzieżowej Robert Gumny, nie miał wiele czasu na przygotowanie się do meczu w Niecieczy. Także Rakels i Makuszewski zajęcia ograniczali ostatnio do regeneracji. Trener Nenad Bjelica twierdzi jednak, że wszyscy oni będą w sobotę do jego dyspozycji. Dopiero w piątek, czyli w dzień wyjazdu na mecz komplet zawodników mógł wziąć udział w treningu.

Wszyscy w ekipie Kolejorza zdają sobie sprawę z największego mankamentu drużyny: braku skuteczności. Z ostatnio rozegranych spotkań tylko we Wrocławiu Lech poległ dlatego, że był słabszy. W pozostałych meczach mógł się pokusić o zwycięstwo. Niestety, tylko przeciwko Wiśle Kraków walczył z determinacją do ostatnich minut. W Białymstoku i w Lechii, jak wyliczył trener, jego piłkarze mogli dać z siebie 5 procent więcej i zwyciężyć. Nie byli gorsi, atakowali, ale zabrakło determinacji do ostatniego gwizdka. W najbliższych meczach każdy z piłkarzy musi wykazać pełne zaangażowanie, bić się o zwycięstwo do ostatnich minut.

Nenad Bjelica nie ma wątpliwości, że w Niecieczy odbędzie się dobry i ciekawy mecz. Lech zagra tak, by wygrać, nie zamierza odpuszczać. Musi zademonstrować grę na wysokim poziomie, na to się nastawił. Sandecja bardzo dobrze sobie radzi w swym pierwszym sezonie w ekstraklasie, w każdym kolejnym spotkaniu ambitnie walczy o dobry wynik, także w sobotę tanio skóry nie sprzeda.

– Mamy serię meczów bez zwycięstwa, ale w szatni na ten temat nie rozmawiamy. Po prostu chcemy wreszcie wyjść na boisko i wygrać. Mamy wiele okazji bramkowych, brakuje nam niestety skuteczności. To się musi zmienić – twierdzi Wołodymyr Kostewycz. Boczny obrońca nie ma konkurencji w drużynie. Wybiega na boisko zawsze, gdy tylko nadaje się do gry. Sam jednak twierdzi, że na jego pozycji mogliby wystąpić Dilaver, De Marco, młody Tymoteusz Puchacz. Tyle, że żaden z nich nie potrafi dać drużynie tyle, co Ukrainiec.