Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech osłabiony, ale Wisła bardziej. Muszą być trzy punkty!

włącz .

Mario Situm nie zagra do końca roku, trener Nenad Bjelica musi znaleźć zastępcę skrzydłowego. Nie do końca zdrowy jest środkowy defensor Rafał Janicki, ale gotów jest w piątek wystąpić. Wciąż nie może grać Nikola Vujadinović, a De Marco z gry wykluczyła czerwona kartka z meczu rezerw. Wisła straciła Pawła Brożka, Patryka Małeckiego, Frana Veleza, Ivana Gozaleza. Lech jest faworytem, ale zwycięstwo łatwo nie przyjdzie.

– Jesteśmy dobrze przygotowani do tego meczu. Przez tydzień dobrze pracowaliśmy, doskonaliliśmy taktykę, automatyzmy w grze – mówi trener Lecha. Nie wyklucza, że w miejsce Situma na skrzydło wyśle Darko Jevticia. Barkroth powinien być już gotowy do gry. Jest też Kamil Jóźwiak, który jednak nie chce przedłużyć z Lechem kontraktu. Może w najbliższym tygodniu wszystko się wyjaśni w jedną lub drugą stronę. Do zdrowia wrócił Jasmin Burić, który nie pojechał ostatnio do Gdańska.

Łukasz Trałka, czołowy gra Lecha martwi się stratą czterech punktów w ostatnich dwóch meczach. Drużyna nie potrafiła dowieźć zwycięstw do końca. – Trochę czasu minęło, ale wciąż jestem po tym wkurzony. Szkoda tych błędów przy stałych fragmentach, dawno nam się to nie zdarzyło. W piątek musi być inaczej – mówi pomocnik. Jest przekonany, że sytuacja w tabeli niebawem się zmieni – nie będzie ona tak spłaszczona, kilka czołowych drużyn ucieknie reszcie stawki.

Lech nie traci już tak wielu punktów w potyczkach z drużynami z czołówki. Nie zmieniło się tylko jedno – nadal traci punkty po golach strzelanych przez przeciwnika w końcówka. Tak było w ubiegłym sezonie w Białymstoku i w Gdańsku, w tym roku sytuacja się powtórzyła. Trener Wisły, Kiko Ramirez, który uznaje Lecha za czołową polską drużynę, z szansami na dobre pokazanie się w europejskich pucharach zauważył, że szczególnie groźny jest on na własnym boisku w pierwszych 30-35 minutach. Nenad Bjelica odpowiada, że Lech ma szanse strzelania goli i na początku spotkań, i pod koniec. Wszystko zależy od koncentracji. W meczu z Wisłą nie może jej zabraknąć.

Grę najbliższego przeciwnika w tym sezonie ocenia wysoko. – Mają wielu dobrych zawodników z Hiszpanii, także dobrego trenera. Wisła pozyskała nowych piłkarzy, którzy chcą się pokazać. Do Poznania przyjedzie zmotywowana, ale i my zamierzamy pokazać moc i wysoką jakość. Znamy mocne strony przeciwnika, koncentrujemy się głównie na sobie. Musimy ten mecz wygrać – przekonuje chorwacki trener Lecha. Na trybunach INEA Stadionie, mimo mało sprzyjającego terminu, szczególnie niewygodnego dla kibiców spoza Poznania, zasiądzie co najmniej 25 tysięcy widzów.