Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Kamyk i Teo w kadrze!

włącz .

Nowy selekcjoner, nowe porządki. Adam Nawałka ogłosił skład swej drużyny, która zmierzy się w towarzyskich meczach ze Słowacją i z Irlandią (ten drugi mecz odbędzie się 19 listopada na INEA Stadionie). Zaskoczeń nie brakuje, a największą jest osoba Rafała Leszczyńskiego, bramkarza Dolcanu Ząbki. Kibice Lecha mogą czuć satysfakcję – mimo zdumiewająco słabej postawy Kolejorza w tym sezonie Nawałka zaprosił do swojej drużyny Marcina Kamińskiego i Łukasza Teodorczyka.

Marcin Kamiński jeszcze przed Euro 2012 uznany został nadzieją nie tylko Lecha, ale i reprezentacyjnej drużyny. Czyni szybkie postępy, jest coraz pewniejszy, eliminuje słabości w swej grze. Niewielu defensorów potrafi tak sprawnie wyprowadzać piłkę z własnego pola karnego, znaleźć się pod bramką przeciwnika, celnie uderzyć głową lub nogą. Marcin ma jeszcze duże rezerwy, może oddawać jeszcze mocniejsze i celniejsze strzały lewą nogą, poprawić technikę, umiejętność bronienia strefą.

„Kamyk” znalazł się w kadrze na mecze Euro 2012, bardziej jednak dla nauki niż po to, by wyjść na boisko i wzmocnić drużynę. Wszystko to, wydawało się, poszło na marne, bo Waldemar Fornalik nie widział Marcina w swej drużynie, mimo iż przetestował armię defensorów, niemal w każdym meczu obrona wystąpiła w innym zestawieniu i zawsze popełniała skandaliczne, brzemienne w skutki błędy. Prawdopodobnie pan Waldek sugerował się słabą postawą Lecha w rozgrywkach, albo uznał, że postawienie przez Smudę na Kamińskiego było błędem.

Łukasz Teodorczyk grywał już z orzełkiem na piersiach, strzelał nawet bramki. Miał pecha, bo dwa gole zdobyte w lutowym spotkaniu z Rumunią nie zostały doliczone do jego reprezentacyjnego dorobku. FIFA nie uznała tego spotkania za oficjalne po tym, jak trener naszych przeciwników dokonał zbyt dużej liczby zmian w trakcie spotkania (siedem, gdy polski trener wymienił pięciu graczy). Po przyjściu do Lecha zdawało się, że były napastnik Polonii Warszawa regularnie będzie powoływany do reprezentacji. Zgubił jednak formę, nie potrafił się odnaleźć, spalał się psychicznie, gdy w kolejnych spotkaniach nic mu nie wychodziło. W nowym sezonie było już lepiej. Nadal Teodorczykowi zdarzały się słabe występy, ale były i doskonałe, gdy jego gole zapewniały Lechowi zwycięstwa.

Napastnik Kolejorza występował w reprezentacjach U-20 i U-21, a w pierwszej reprezentacji oficjalnie zagrał tylko raz, w przegranym spotkaniu przeciwko Ukrainie. Teraz ma szanse pokazać się ponownie i tylko od jego postawy zależy, czy przekona do siebie nowego selekcjonera. Oprócz niego z polskiej ligi Adam Nawałka powołał też do ataku starszego o siedem lat Dawida Nowaka z Cracovii, gracza o dużym instynkcie strzeleckim, ale i podatności na kontuzje.

Wielu kibiców kpi z powoływania przez Nawałkę do reprezentacji zawodników zupełnie nieznanych. Zapomina się, że trener przeprowadza selekcję, z pewnością część nowych zawodników szybko zakończy reprezentacyjną karierę. O tym, że do selekcjonera warto mieć zaufanie, świadczy gra Górnika Zabrze. Z zawodników nieznanych albo nie chcianych w innych klubach zbudował świetnie zorganizowaną, pięknie grającą drużynę, obecnego wicelidera rozgrywek. Z pewnością Nawałka sięgnie niebawem po kolejnych zawodników z polskiej ligi. Spośród piłkarzy Lecha największe szanse na powołanie ma Szymon Pawłowski, ale po dojściu do pełnego zdrowia. Prędzej lub później selekcjoner zechce też sprawdzić możliwości Karola Linetty’ego. Być może szanse otrzymają Murawski i Wołąkiewicz.