Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

„Guma” robi karierę

włącz .

Żaden piłkarz Lecha nie rozwinął się w krótkim czasie tak bardzo, jak Robert Gumny. Ledwo skończył 19 lat, a jest pierwszym wyborem Nenada Bjelicy. Gra coraz lepiej i coraz pewniej. To kolejny wychowanek, który – jeśli nie nastąpi nic, co zakłóci jego rozwój – będzie grać w topowej europejskiej lidze. Wciąż jednak ma nad czym pracować. Szczególnie duże rezerwy tkwią w jego grze defensywnej.

Tylko siedem bramek stracił Lech od początku ligowego sezonu. To znaczy, że rywale statystycznie strzelają mu gole trochę częściej niż raz na dwa spotkania. Dzieje się tak, mimo iż obrona nie jest silniejsza niż w poprzednim sezonie. Odeszli Kędziora, Wilusz i Bednarek. Przyszli Dilaver, Janicki, De Marco, nieustannie kurującego się Vujadinovicia liczyć nie można. Przede wszystkim jednak z wypożyczenia do Bielska-Białej wrócił Robert Gumny i od razu stał się ważnym punktem zespołu.

Przesadą było stwierdzić, że tak mała liczba traconych goli to zasługa młodego zawodnika, wszak przeciwnicy często zaskakują obronę Lecha po akcjach z jego strony boiska. – Ciągle popełniam wiele błędów – przyznaje młody zawodnik. – Jestem najmłodszy w drużynie, koledzy starają się mnie pilnować, pomagać mi. Na wiek jednak nie patrzę. Wychodzę na boisko i rywalizuję z przeciwnikami jak równy z równym.

Wypuszczanie w świat prawych obrońców stanie się specjalnością Lecha. Pół roku temu do bogatego Dynama Kijów przeszedł Tomasz Kędziora. Szybko trafił do kadry Adama Nawałki, a w Lechu znalazł następcę, któremu też wróży się reprezentacyjną przyszłość. – Staram się nie słuchać takich opinii. Skupiam się na tym, co jest teraz, a nie na przyszłości. Cieszę się póki co, że mam miejsce w kadrze U21, choć z konieczności gram tam nie na prawej lecz na lewej obronie. O „dorosłej” reprezentacji jeszcze w ogóle nie myślę – mówi Robert Gumny.

W sobotę Lech zagra w Gdańsku. Do gry wróci zdyskwalifikowany na jedno spotkanie Emir Dilaver, nominalny prawy obrońca. Wiele jednak wskazuje, że to Robert Gumny wystąpi na tej pozycji, a sprowadzony z Ferencvarosu na życzenie trenera uniwersalny zawodnik pokaże się na środku obrony, prawdopodobnie w miejsce dobrze ostatnio grającego Lasse Nielsena. – Niskie miejsce w tabeli nie odzwierciedla możliwości Lechii. Trudno będzie na wyjeździe ją pokonać – przewiduje Robert Gumny.