Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Kapitan Lecha wraca do Białegostoku. Po zwycięstwo?

włącz .

Dwaj czołowi piłkarze Lecha ekstraklasową karierę zaczęli w Jagiellonii. Klub z Białegostoku znalazł ich w niższych ligach i wypromował. Nic dziwnego, że na Podlasie wracają sentymentem. Maciej Makuszewski tym razem nie pojechał z drużyną, bo udział w meczu uniemożliwiła mu czwarta w sezonie żółta kartka. Natomiast Maciej Gajos, kapitan Lecha, z pewnością znajdzie się w składzie. – W Białymstoku spędziłem trzy fajne lata, dobrze ten okres wspominam – mówi.

To jeden z najważniejszych piłkarzy Lecha. Kiedy nie mógł grać w trzech meczach, po ukaraniu go czerwoną kartką, drużynie nie szło. Powrót do zespołu w meczu z Legią uczcił bramką wybraną jako najładniejsza w całej ligowej kolejce i efektownym zwycięstwem. – We Wrocławiu drużyna dobrze zagrała tylko przez 10 minut, gdy potrafiła zdominować przeciwnika. W meczu z Legią udało się utrzymać wysoki poziom w całym meczu. Wszyscy zagraliśmy bardzo dobrze – mówi kapitan Lecha.

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że w Białymstoku Lech zagra mocno osłabiony. „Maki” i Dilaver nie mogą grać z powodu kartek, Vujadinović, Kostewycz i Situm się leczyli. Okazało się, że tylko Czarnogórzec jest wyłączony z gry. Ukrainiec i Chorwat trenują z pełną intensywnością i trener nie wyklucza, że sięgnie po nich w Białymstoku, choć nie wiadomo, czy potrafiliby zagrać przez pełne 90 minut. Jest to szczególnie ważne w przypadku bocznego obrońcy. W tej formacji rzadko dokonuje się zmian w trakcie meczu. Prawdopodobnie zdąży złapać oddech Robert Gumny, który w ostatnim tygodniu rozegrał dwa spotkania w reprezentacji młodzieżowej.

Maciej Gajos, były gracz Jagiellonii, nie potrafi znaleźć wytłumaczenia tego, że w ostatnich latach Lechowi tak bardzo się w meczach przeciwko tej drużynie nie wiodło. W Białymstoku od pięciu lat nie potrafi wygrać. – Ten przeciwnik ostatnio nam nie leżał, ale nie ma co się negatywnie nastawiać. Wysokie zwycięstwo nad Legią wzmocniło nas mentalnie – mówi pomocnik Lecha. Takie mecze potrafią oddziaływać na drużynę długo, czego przykładem jest Arka Gdynia. Po niespodziewanym zdobyciu Pucharu Polski, niesiona entuzjazmem, dobrze sobie radziła w lidze, błysnęła też przez chwilę w eliminacjach do Ligi Europy.

Niewiele brakowało, by już ostatni występ Lecha w Białymstoku przyniósł przełamanie złej passy Lecha. Prowadził 2:0, zdominował Jagiellonię, która jednak potrafiła się otrząsnąć, wyrównała i niewiele brakowało, by strzelając trzeciego gola wyrzuciła Lecha z europejskich pucharów. Nikt w ekipie Lecha nie ma wątpliwości, że warunkiem odniesienia zwycięstwa jest zachowanie koncentracji przez cały mecz.