Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Im lepiej czuje się Darko, tym lepiej gra Lech

włącz .

Nie dograł do końca poprzedniego meczu w Białymstoku. Wyleciał z boisko po czerwonej kartce za brutalny faul. To było nietypowe zachowanie tego piłkarza. Jest dobrze wyszkolony technicznie, nie gra siłowo, rzadko zdarzają mu się faule. – Byłem spóźniony. Chciałem odebrać piłkę, poszedłem na sto procent, ale nie zdążyłem. Nie boję się, że to się powtórzy. Wiem, jaki jestem, jak gram. Emocje w piłce są zawsze, ale w piątek będę się pilnować – obiecuje Darko Jevtić.

Lech nie wygrał w Białymstoku od pięciu lat. Poprzedni trener, Michał Probierz potrafił znaleźć sposób na Kolejorza, który także w Poznaniu nie radził sobie z Jagiellonią. Po sezonie zmienił klub, teraz w Białymstoku pracuje Ireneusz Mamrot. Lechowi trudno będzie jednak natychmiast odwrócić złą kartę, bo przystąpi do meczu poważnie osłabiony. Kontuzjowani ostatnio Kostewycz i Situm wznowili treningi z drużyną, ale szanse na ich grę w piątkowym meczu nie są duże. Za nadmiar żółtych kartek nie zagrają Dilaver i Makuszewski, który z pewnością bardzo tego żałuje, bo „Jagę” darzy sentymentem, to jego pierwszy klub w ekstraklasie.

Na szczęście Lech ma kim zastąpić nieobecnych. Oby tylko młody Robert Gumny, który we wtorek grał w reprezentacji U21 na Litwie, potrafił się szybko zregenerować, a Niklas Barkroth dał radę wykorzystać nieobecność w drużynie innych skrzydłowych. W coraz wyższej dyspozycji jest Darko Jevtić, a w ostatnim meczu można się było przekonać, jak wiele zależy od jego dobrej dyspozycji. Lech kompletnie sobie nie radził, gdy Darko leczył kontuzję. – Wróciłem już do pełni sił. W przerwie w rozgrywkach można było się zregenerować, mocniej potrenować – mówi pomocnik Lecha.

Ostatnio nie tylko trenował, ale i śledził eliminacyjne mecze kilku reprezentacji narodowych. Interesowała go Polska, bo mieszka i gra w naszym kraju, ma w tej drużynie znajomych, a także Serbia i Szwajcaria. Urodził się w Bazylei, ale z pochodzenia jest Serbem. Występował w młodzieżowych reprezentacjach Szwajcarii, mógłby grać także dla Serbii, wypowiadał się niegdyś nawet na ten temat. Ta drużyna zakwalifikowała się już na mistrzostwa świata, natomiast Szwajcaria zagra w barażu. – Gdyby awansowali, miałbym komu kibicować – uśmiecha się Darko.

Czy bierze pod uwagę wyjazd do Rosji na mistrzostwa świata? – Pracuję ciężko, trenuję, by być w jak najwyższej formie, ale nie zastanawiam się jeszcze nad tym. Na to jest za wcześnie. Najważniejsze, by jak najlepiej spisywać się w Lechu, bo od tego zależy najwięcej i właściwie tylko to się teraz liczy, niczym innym nie zaprzątam sobie głowy. Może i przyjdzie czas, by pomyśleć o reprezentacji – mówi zawodnik Lecha.

Przed Kolejorzem trudne mecze, trzeba grać często i z trudnymi przeciwnikami. Na początek – dwa wyjazdy do groźnych drużyn, Jagiellonii i Lechii. – Jesteśmy w wysokiej formie. Stać nas na zwycięstwa. Spotkanie z Legią pokazało, że nie musimy bać się nikogo. Jeżeli każdy z nas zagra tak, jak w tym meczu, to jestem spokojny o wynik w Białymstoku. To nie znaczy, że będzie łatwo, zabraknie przecież naszych kibiców. Nie może grać kilku piłkarzy, więc być może pokażę się na lewej stronie boiska. Nie wiem jeszcze, jaki będzie plan na ten mecz, ale przerwa w rozgrywkach dobrze nam zrobiła, stać nas na wiele – dodaje Darko Jevtić.