Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Miesięczna przerwa Situma

włącz .

Od dwóch do czterech tygodni, zdaniem lekarza Lecha, profesora Krzysztofa Pawlaczyka, potrwa przerwa w treningach Mario Situma. W niedzielę, podczas meczu z Legią zawodnik uszkodził mięsień przywodziciela. Gdyby kuracja, a potem rehabilitacja i nadrabianie treningowych zaległości przebiegały pomyślnie, zawodnik mógłby wrócić do gry po miesiącu. Wszystko zależy od jego organizmu.

Kontuzje mięśniowe, odniesione bez udziału przeciwnika, są trudniejsze i dłuższe w leczeniu niż urazy mechaniczne. Niektórzy piłkarze dolegliwości takie kurują miesiącami. Na korzyść Mario i całej drużyny działa przerwa w rozgrywkach ligowych, dzięki której straci jeden mecz mniej. Z pewnością jednak nie wróci do składu tuż po jej zakończeniu. Nie ma mowy, by zagrał w Białymstoku, prawdopodobnie i spotkanie w Gdańsku będzie musiał sobie odpuścić. Kto jednak wie, czy uszkodzony mięsień nie zagoi się wystarczająco szybko, by Situm znalazł się w drużynie na domowy mecz z Wisłą.

Nie jest jedynym skrzydłowym, na którego trener Lecha nie może postawić w Białymstoku. Wykartkował się Makuszewski, w zawieszeniu pozostaje przyszłość Jóźwiaka. Bjelicy pozostali Barkroth, Radut, ewentualnie Rakels, w co jednak trzeba wątpić. Być może na skrzydło delegowany zostanie Jevtić, a funkcja rozgrywającego przypadnie Majewskiemu.