Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Bez walki na całego Lech ze Szczecina wróci z niczym

włącz .

Historia lubi się powtarzać? Nie w tym przypadku. Pogoń będzie chciała zagrać przeciwko Lechowi tak, jak miesiąc temu, ale napotka na opór. Nie wiemy, czy Putnocky’emu, który stanie w bramce zdarzą się błędy, ale wątpliwe, by rozdawał takie prezenty, jak Burić. Nie wiemy, jaką taktykę wymyśli Nenad Bjelica i czy piłkarze ją zrealizują, ale z pewnością nie poddadzą się przed meczem, nie zrezygnują z walki, nie zgodzą się, by rozpędzony przeciwnik znów ich ośmieszył.

W polskiej lidze nie zawsze mecze wygrywa się za sprawą wyższych piłkarskich umiejętności. Nie ma tu drużyn zdecydowanie przewyższających ligowych przeciętniaków, a nawet słabeuszy. Poziom jest dość wyrównany, więc trzeba się napracować, by zdobyć trzy punkty. Mecze wygrywa się zaangażowaniem, zdecydowaniem, mądrzejszą taktyką, wykorzystaniem słabości rywala. Legia ma lepszych piłkarzy niż Śląsk Wrocław, ale poległa we Wrocławiu, bo gospodarze zagrali z zębem, wielką ambicją. W podobny sposób Arka poradziła sobie z Wisłą.

Nie ma żadnych wątpliwości, że Pogoń zagra na maksimum swych możliwości, bo pojedynek z Lechem jest dla niej najważniejszym w całym sezonie. Brakuje jej piłkarzy klasowych, czego dowodem jest Darek Formella, który w Szczecinie robi za gwiazdę, a w Poznaniu długo czekałby na szansę od trenera. Jednak w sierpniowym meczu właśnie on był ojcem sukcesu Pogoni - dzięki ambicji, chęci udowodnienia Bjelicy i kolegom z Poznania, ile jest wart. Z podobnym zaangażowaniem zagrali jego nowi partnerzy, co wystarczyło, by zdemolować ospałego, wykończonego podróżami i licznymi meczami Kolejorza. Teraz Pogoń będzie dążyć do powtórki.

Lech chce ze Szczecina wrócić z punktami. Wróci jednak z niczym, jeśli będzie liczył tylko na własne umiejętności, a nie dołoży do nich walki na całego. Polegnie tak, jak Wisła w Gdyni i Legia we Wrocławiu. Lech Bjelicy, podobnie jak Lech Urbana, Skorży, Rumaka, jak dobrze pamiętamy, nie zawsze daje z siebie tyle, ile mógłby. Teraz musi być inaczej. Pogoń powinna się przekonać, że skoro chce być kosą, to przyjdzie jej trafić na kamień. Jeśli obie drużyny zagrają z porównywalnym zaangażowaniem, wygra ta lepsza piłkarsko, a przede wszystkim mądrzejsza.

Maciej Skorża wie, jakie atuty trzeba wykorzystać, by pokonać przeciwnika. Jest jednym z mądrzejszych ligowych trenerów, a poza tym zna mentalność drużyny, którą nie tak dawno prowadził. Jej skład znacznie się zmienił, trener Bjelica wdraża własny system, ale cała piłkarska Polska zna wartości i słabości Kolejorza. Kiedy zagra ambitnie, z zębem, ze swobodą, trudno go zatrzymać. Szybko musi dowieść, że jest zespołem lepszym niż Pogoń. Najbardziej prawdopodobny jest następujący skład: Putnocky, Gumny, Dilaver, Nielsen, Kostewycz, Trałka, Tetteh, Radut, Barkroth (jeśli Makuszewski nie dojdzie do zdrowia), Situm. Gytkjaer.