Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech w Szczecinie – wypoczęty ale poważnie osłabiony

włącz .

W pierwszej rundzie Pucharu Polski Lech poniósł jedną z najbardziej przykrych porażek w ostatnich latach. Sromotnie przegrał z Pogonią Szczecin, z którą po miesiącu znów się spotyka. Chce zagrać inaczej i odnieść zwycięstwo. Nie będzie to jednak łatwe. Zabraknie piłkarzy drugiej linii – Majewskiego, Gajosa, a być może także Makuszewskiego i Jevticia.

W sierpniu Pogoń miała dużo szczęścia. Mogła wziąć rewanż na Lechu, z którym dwukrotnie wysoko przegrała w lidzie i dwukrotnie w Pucharze Polski. Trafiła na przeciwnika toczącego mecze co kilka dni, podróżującego po Europie i po Polsce. Lech był kompletnie bez formy, bez chęci do walki. Nie trzeba było rozgrywać życiowego meczu, by pewnie go pokonać 3:0. Wystarczyło trochę ambicji, szybkości, zaangażowania i realizacja taktyki wyznaczonej przez Macieja Skorżę.

Teraz drużyny te spotykają się w lidze po dwutygodniowej przerwie w rozgrywkach. Miały dużo czasu na wypoczynek i dobre przygotowanie się. Możemy być pewni, że Lech nie zagra gorzej niż poprzednio, bo chyba nie jest to możliwe. Piłkarze chcą rewanżu. – W sierpniu byliśmy zmęczeni, zniechęceni podróżami i często rozgrywanymi meczami. Taki jest futbol, czasami się przegrywa, więc zawodowcom nie wolno koncentrować się na tym co było, trzeba myśleć o następnych meczach. Weszliśmy na wyższy poziom. Nowi piłkarze zgrali się z drużyną, jesteśmy w lepszej dyspozycji fizycznej. Pojedziemy po zwycięstwo – zapowiada Mario Situm.

Jak je odnieść bez czołowych zawodników? Majewski potrzebuje jeszcze kilku dni na wyleczenie kontuzji. Jevtić wydobrzał, ale nie może zagrać pełnych 90 minut. Gajosa nie ma, musi odcierpieć karę za czerwoną kartkę. Makuszewski wrócił z meczu reprezentacji z urazem kolana, może nie wykurować się do niedzieli. Takie ubytki poważnie osłabiłby każdą drużynę. Także Lech, mimo licznego składu, może je boleśnie odczuć, choć trener Nenad Bjelica twierdzi, że drużyna weszła na wyższy poziom, dopracowuje automatyzmy w swej grze, będzie grała coraz lepiej.

Rozgrywającym będzie w tym meczu Radut, nie ma dla niego alternatywy. – Jest w dobrej dyspozycji, dobrze pracuje, mogę na niego postawić – twierdzi Nenad Bjelica. Gdyby była taka potrzeba, może zastosować inne warianty taktyczne. Ma do dyspozycji Dilavera, piłkarza odpowiedzialnego, a przy tym uniwersalnego, potrafiącego grać także w środku pola. Gdyby takie rozwiązanie nie sprawdzało się, do wykorzystania w niepełnym wymiarze czasu będzie Jevtić. Najbardziej prawdopodobne jest następujące zestawienie pomocy i ataku: Trałka, Tetteh, Radut, Barkroth, Gytkjaer, Situm. W defensywie wariantów jest dużo więcej.