Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Pora wrócić do wygrywania w Szczecinie

włącz .

Po przerwie na zgrupowania reprezentacji Lechowi nigdy łatwo nie odzyskiwało się rytmu meczowego. Najczęściej pierwsze spotkania przegrywał, a działo się to także wtedy, gdy Maciej Skorża prowadził go do mistrzostwa. Tak się składa, że pierwsze spotkanie po przerwie rozegra akurat przeciwko zespołowi prowadzonemu przez tego trenera. W przeciwieństwie do Lecha Pogoń mogła przez dwa tygodnie trenować niemal w komplecie, ma też komfort psychiczny po ostatnim pojedynku tych drużyn.

W tym sezonie kadra Lecha jest liczna jak nigdy. Trener ma do dyspozycji aż 27 zawodników. Nie wszyscy są aktualnie zdrowi, niektórzy to zawodnicy młodzi, czekający na debiut w ekstraklasie, ale i tak zespół jest personalnie mocny. O trenowaniu w pełnym zestawieniu nie było ostatnio mowy. Poznań opuścili reprezentanci – Makuszewski, Rakels, Gumny, Jóźwiak, Puchacz, Mleczko, Moder. Prywatne sprawy załatwiał Gytkjaer. Majewski leczył uraz, którego doznał w ostatnim meczu przed ligową przerwą.

Maciej Makuszewski zadebiutował w reprezentacji, w drugim meczu zaliczył asystę, w sumie na boisku spędził niecałe 90 minut. Nie może być więc fizycznie zmęczony, choć emocjonalnie przeżył niemało. Powinno go to wzmocnić, dodatkowo zmotywować, bo liczy, że stanie się stałym elementem kadry Nawałki. Mamy więc prawo wierzyć, że w Szczecinie pokaże się z dobrej strony. Także pozostali reprezentanci nie wrócili do Poznania zmęczeni, nie byli zmuszeni do długich podróży. Kontuzjowani dochodzą do siebie, na pełnych obrotach trenuje już Jevtić, teoretycznie może przeciwko Pogoni zagrać.

W niedzielnym sparingu przeciwko młodzieżówce Michniewicza Lech zagrał w składzie eksperymentalnym, ale spisał się dobrze. Początkowo nie udawały się przerzuty ze skrzydła na skrzydło, mało było okazji bramkowych, potem jednak drużyna rozegrała się i niektóre jej akcje mogły się podobać. Trudno na podstawie sparingu oceniać klasę Vernona De Marco, nie ma jednak wątpliwości, że nie osłabi defensywy, gdy trener na niego postawi. Gdy został przesunięty na bok obrony, popisał się kilkoma dynamicznymi rajdami. Gol padł po strzale łatwo dochodzącego do okazji bramkowych Trałki. Podał mu Gajos. Jego ligowa dyskwalifikacja to szansa dla Tetteha, który też wyprowadzi drużynę jako kapitan.

Nie tak dawno w Pucharze Polski Pogoń ośmieszyła słabiutkiego, zmęczonego intensywnym początkiem sezonu Kolejorza. Jak mówili piłkarze, problemem nie były często rozgrywane mecze, ale długie podróże. Do Szczecina wybrali się niemal bezpośrednio po powrocie z Krakowa, gdzie rozegrali zwycięski mecz z Cracovią. Długie godziny spędzone w autokarze pozbawiły ich świeżości. W niedzielę ma być zupełnie inaczej. Drużyna będzie wypoczęta, nie może dać się stłamsić dynamicznie grającym gospodarzom. Wiosną Lech wygrywał z Pogonią jak chciał, w lidze i Pucharze Polski. Latem rywalowi udał się pucharowy rewanż. Pogoń będzie chciała zagrać podobnie w lidze, ale trafi na innego Lecha.

Skład, na jaki postawi trener to duża niewiadoma. Prawdopodobnie nie będzie on dużo odbiegał od tego, który widzieliśmy w poprzednich zwycięskich meczach, w Niecieczy i w Poznaniu. Być może Majewskiego zastąpi Jevtić, jeżeli trener uzna, że Darko jest już w wystarczająco dobrej dyspozycji. Bardziej jednak prawdopodobne jest, że wystąpi w roli zmiennika, w niewielkim wymiarze czasu. Wątpliwości jak zwykle dotyczą zestawienia defensywy. Jeżeli trener będzie konsekwentny, znów w niej namiesza, bo przecież nie zdarzyło się, by w dwóch kolejnych meczach wystawił ten sam skład.