Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech pokonał młodzieżówkę

włącz .

W przerwie na mecze reprezentacji piłkarze Kolejorza skorzystali z zaproszenia Czesława Michniewicza, selekcjonera drużyny narodowej do lat 21 i rozegrali sparing. Było to ciekawe spotkanie. Szkoda, że publiczność nie mogło go obejrzeć, takie było życzenie trenera młodzieżówki. Lech, pozbawiony wielu zawodników, wygrał po golu strzelonym w drugiej połowie przez Łukasza Trałkę, swego najgroźniejszego ofensywnego zawodnika.

Na stadionie w Grodzisku nie było publiczności, za to nad boiskiem latał dron, chwilami nawet dwa. Czesław Michniewicz stawia na nowoczesność, chciał mieć ciekawy materiał filmowy. Przetestował wielu swych zawodników. Nie było wśród nich Dawida Kownackiego, strzelca dwóch bramek w czwartkowym eliminacyjnym meczu wyjazdowym przeciwko Gruzji. Od początku pojawił się na boisku Paweł Tomczyk, napastnik Lecha wypożyczony do Podbeskidzia. W drugiej połowie do gry weszli Kamil Jóźwiak i Robert Gumny.

Powołania do różnych reprezentacji otrzymało kilku zawodników Lecha, niektórzy leczą urazy, więc skład drużyny w tym sparingu był eksperymentalny. Trener Bjelica jeszcze bardziej niż zwykle namieszał w defensywie. Zmiany w każdym spotkaniu w tej formacji stały się normą. Teraz zamieszanie będzie jeszcze większe, bo akces do drużyny zgłosił całkowicie już wyleczony Vernon De Marco. To dobry piłkarz, zwiększy konkurencję jeszcze bardziej. W pierwszej połowie ten lewonożny zawodnik występował na środku obrony, po przerwie przeniósł się na lewą stroną. Grał solidnie i pewnie, umiejętnie wyprowadzał piłkę, popisywał się dynamicznymi rajdami. Kostewycz ma teraz solidnego zmiennika.

Lech miał w pierwszej połowie przewagę, nie miał jednak mocy w ofensywie. Nie było Gytkjaera, a Nicki Bille, który jak zwykle dużo biegał i absorbował obrońców, pierwszy kontakt z piłką zaliczył chyba po pół godzinie gry. Niecelnie odegrał głową. Po przerwie zastąpił go młody Dawid Kurminowski. Nie grał gorzej niż starszy kolega. Piłkarze młodzieżówki mieli jeszcze większe problemy ze sforsowaniem obrony. Grała pewnie i solidnie, niezależnie od zestawienia personalnego. W drugiej połowie cały Grodzisk Wielkopolski usłyszał, że na boisku jest już Lasse Nielsern. Nie oszczędzał gardła, dyrygował grą całej drużyny.

Po bezbramkowej pierwszej połowie w drugiej ofensywna gra Lecha ożywiła się. Przerzuty ze skrzydła na skrzydło były wreszcie celne, mnożyły się rzuty rożne. Lech byłby jednak zupełnie niegroźny w ataku, gdyby nie Łukasz Trałka, jedyny piłkarz Lecha oddający dobre strzały. Trzykrotnie był blisko celu, ale albo mylił się nieznacznie, albo młodzieżówkę ratował bramkarz. Nie udało się strzelić nogą, powiodło się głową, po dobrym podaniu Gajosa.

Polska U21: Tomasz Loska (46. Kamil Grabara) - Konrad Michalak, Dominik Jończyk, Paweł Bochniewicz, Kamil Pestka (73. Robert Gumny) - David Kopacz (73. Sebastian Szymański), Patryk Dziczek, Damian Rasak (73. Szymon Żurkowski) - Karol Świderski (62. Jakub Bartosz) - Adam Buksa (62. Oskar Zawada), Paweł Tomczyk (55. Kamil Jóźwiak).

Lech: Jasmin Burić - Marcin Wasielewski (57. Emir Dilaver), Rafał Janicki, Vernon de Marco, Wołodymyr Kostewycz (46. Lasse Nielsen) - Aziz Tetteh, Łukasz Trałka - Nicklas Barkroth, Mihai Radut, Mario Situm (46. Maciej Gajos) - Nicki Bille Nielsen (64. Dawid Kurminowski)