Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Rumak zdenerwował Bjelicę

włącz .

To nie była próba wywierania presji, raczej usprawiedliwianie porażki własnej drużyny. Mariusz Rumak, trener Termaliki, po porażce z Lechem, mówił o mocnym składzie poznańskiego zespołu, o wielu piłkarzach na różne pozycje, co pozwala zastępować tych, co są bez formy. Stwierdził, że byłby zaskoczony, gdyby taki Lech nie zdobył mistrzostwa. Nenad Bjelica jest tym oburzony. – To nie jest w porządku. Ja bym czegoś takiego o koledze z innego klubu nie mówił – zapewnia.

W poprzednim sezonie w podobny sposób o rozpędzonym wówczas, wygrywającym kolejne spotkania Lechu wypowiadał się Michał Probierz. To było ewidentne, charakterystyczne dla tego trenera wywieranie psychicznej presji na przeciwniku. Mariusz Rumak wypowiada się w ten sposób już na początku sezonu. – To nie było potrzebne. Mógł powiedzieć, że Lech to oprócz Legii, Jagiellonii, Zagłębia Lubin jeden z kandydatów do mistrzostwa. On jednak mówił tylko o nas. Ma własną drużynę. Kiedyś może wróci do Poznania, ale teraz nie powinien się skupiać na Lechu – mówi Bjelica.

Trener Kolejorza podkreśla, że prowadzenie zespołu to bardzo ciężka praca, pełna problemów, łącząca się z presją, są przecież media, są kibice. Lech jest zmotywowany, będzie walczył o mistrzostwo, dodatkowa presja jest zbędna. –To tak, jakbym teraz zabrał głos na temat Magiery, ale nie będę wchodzić na tak niski poziom, by oceniać kolegę. Trenerzy powinni wzajemnie się szanować, nie powinni o sobie mówić w taki sposób. To, co robi Rumak, jest po prostu słabe. Będę z nim o tym rozmawiać – zapowiedział Nenad Bjelica.