Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Do Niecieczy jedzie nowy Lech

włącz .

Od tego tygodnia wszystko ma się zmienić. Znalazł się wreszcie czas na odpoczynek, spokojny trening, wdrażanie rozwiązań taktycznych, doskonalenie automatyzmów w grze. W Niecieczy Lech ma zagrać lepiej niż do tej pory, gdy nie było czasu na nic innego niż mecze, podróże, krótka regeneracja. – To nasz nowy rozdział. Mamy czas na korygowanie tego, co było złe i doskonalenie tego, co było dobre. Jestem w stu procentach przekonany, że drużyna zrobi tak duży postęp, jak rok temu – przekonuje Nenad Bjelica.

Od połowy czerwca drużyna miała tylko jeden dzień wolny od zajęć. W tym tygodniu, gdy nie trzeba grać co kilka dni, trener dał piłkarzom kilka dni wolnego. – Odpoczynek jest w futbolu równie ważny, jak trenowanie, jedzenie, spanie. Piłkarze potrzebowali go – mówi trener. Od środy zespół przygotowuje się na mecz przeciwko drużynie Mariusza Rumaka. Były trener Lecha z pewnością czymś będzie chciał przeciwnika zaskoczyć. – My też analizujemy grę w ostatnich meczach Niecieczy. Szukamy dobrych i słabych stron rywala. Wierzę, że stać nas będzie na większą agresywność w grze. Chcę widzieć moją drużynę lepszą, konkretniejszą – dodaje Nenad Bjelica.

Trener, który ma teraz wielu zdolnych do gry piłkarzy nie wyklucza, że co jakiś czas któryś z nich, by zachować rytm meczowy, zostanie przekazany prowadzonym przez Ivana Djurdjevicia rezerwom. – Mam z nim dobry kontakt, dojdziemy do porozumienia. Musimy jednak pamiętać, że taki piłkarz odbiera miejsce w składzie młodym zawodnikom – zwraca uwagę Bjelica. Twierdzi, że w rezerwach może się pokazać na boisku najwyżej jeden lub dwóch graczy z pierwszego składu.

Trener nie zdradza, jaki skład wystawi w Niecieczy. Można się spodziewać kolejnej rotacji w defensywie, bo urazu mięśnia nabawił się Vujadinović i grać z pewnością nie będzie. Można się domyślać, że partnerem Janickiego zostanie Nielsen, choć w grę wchodzi także przestawienie na środek Dilavera, co byłoby szansą na grę dla młodego Gumnego. – Jestem zadowolony z postawy naszej obrony. Trzeba pamiętać, że za grę defensywną odpowiadają wszyscy zawodnicy, nie tylko obrońcy, wszyscy muszą nad tym pracować – podkreśla trener. Brak koncentracji, jaki niedawno ujawnił się u niektórych piłkarzy, wynikał jego zdaniem ze zmęczenia.

W piłkarzy Lecha wstąpił nowy duch. Do treningów podchodzą inaczej, gdy na boisku pojawia się cała liczna drużyna. Nie trzeba już jej dzielić na tych, co mają za sobą mecz i potrzebują tylko rozruchu oraz tych, co ostatnio nie zagrali. Do Niecieczy zespół udaje się z nadziejami na pokonanie byłego trenera.