Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Telewizja z falstartem

włącz .

Pomysł był kontrowersyjny, oburzył wielu kibiców liczących na darmową transmisję telewizyjną. Inni twierdzili, że zarabianie na transmisji z wydarzeń sportowych to znak nowych czasów, a ich stać na wydanie dychy za możliwość obejrzenia meczu. System Pay-Per-Vew, cokolwiek by o nim nie myśleć, to nowa jakość. Okazało się, że chętnych na wykupienie sygnału było wielu. Tak wielu, że serwery odmówiły posłuszeństwa.

WTK, bo to ona realizowała transmisję, wzięła na swoje barki ciężar zbyt duży. Nie dała rady, najadła się wstydu, zawiodła wiele osób. Kibice Lecha, którzy zapłacili za transmisję, a nie mogli korzystać z usługi, byli oburzeni. Partner Lecha uczciwie przyznał się do błędu, wydał oświadczenie. Oto jego treść:

„Szanowni Państwo,
W imieniu Zarządu WTK, jako realizatora telewizyjnego i producenta sygnału z meczu II rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy, pragnę najmocniej przeprosić wszystkich Kibiców Kolejorza oraz Widzów, którzy doświadczyli poważnych problemów technicznych w odbiorze transmisji i z tego powodu nie mogli na żywo doświadczać emocji związanych z awansem Lecha Poznań do kolejnego etapu zmagań w europejskich pucharach.
Usługa PPV, którą zaoferowaliśmy we współpracy z firmą Jupiter Integration w wyniku przeciążenia serwerów, zwłaszcza w czasie trwania pierwszej połowy, była niedostępna. W związku z niniejszym każdy widz, który wykupił dostęp do transmisji otrzyma zwrot pełnej kwoty zakupu, tj. 9,90 zł brutto (lub wyższej, jeśli dokonał płatności kilkakrotnie).
Pragnę podkreślić, że w przyszłości dołożymy wszelkich starań, by podobna sytuacja nie miała miejsca. Wierzę, że podjęcie wyzwania jakim było zapewnienie dostępu do transmisji z meczu w usłudze PPV tysiącom Kibiców i Widzów, mimo niepowodzenia, pozwoli nam optymalnie przygotować się do kolejnych tego typu realizacji.

Zwroty zostaną dokonane automatycznie na konta, z których zostały przelane.

Z wyrazami szacunku,
Krzysztof Szydłowski
Prezes Zarządu WTK

Dyskusja na ten temat trwa. „A nie mówiłem, że tak będzie?” – tak brzmi najczęściej powtarzane zdanie. Inni zapewniają, że i tak nie mieli zamiaru płacić dychy za „oglądanie padaki” w wykonaniu Lecha. Inni mówią, że oświadczenie prezesa WTK i zwrot pieniędzy zamyka temat, a postawa Lecha w meczu z FK Haugesund nie była „padaką”. I tylko jedno nie ulega wątpliwości: jeżeli idea wdrażania systemu PPV nie umarła na starcie, wielu potencjalnych nabywców w przyszłości podejdzie do tego ostrożnie. Taka jest cena falstartu.