Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Sztukowana obrona Lecha. Na Macedończyków wystarczy

włącz .

Nowy defensor, być może nie tylko jeden, ma dołączyć do drużyny lada chwila. Trochę potrwa, zanim się tu zaklimatyzuje. Całe szczęście, że Lech w najbliższym czasie nie musi toczyć ciężkich meczów z przeciwnikami o dużej sile ofensywnej. W Macedonii może się ratować rozwiązaniami doraźnymi, bez ryzyka, że odpadnie z eliminacji do Ligi Europy natychmiast po starcie.

Po zakończeniu sezonu z klubu odszedł Maciej Wilusz. Do Anglii przeniósł się Jan Bednarek, wkrótce w przeciwnym kierunku, do Kijowa, ma się udać Tomasz Kędziora. Do drużyny dołączył prawy obrońca Emir Dilaver, zagrał na środku defensywy w sparingu i pierwszym meczu przeciwko Pelisterowi, ale na rewanż nie poleciał, leczy w Poznaniu drobny uraz. Z kontuzją pachwiny zmaga się Vernon De Marco, który trafił do Poznania na leczenie. Oby wydobrzał szybciej niż Paulus Arajuuri, a szczególnie Elvis Kokalović. Lechowi zdarza się sprowadzać piłkarzy, z których długo (albo wcale) nie może korzystać.

W macedońskiej Strumicy Lech broni czterobramkowej zaliczki z pierwszego meczu. Nie musi się obawiać, że rywal, choćby i wspiął się na wyżyny, potrafi odrobić straty. Kolejorz został latem poważnie wzmocniony, transfer gonił transfer, ale dysponuje teraz tylko jednym nominalnym środkowym obrońcą – Lasse Nielsenem. Jego partnerem awaryjnie zostanie Łukasz Trałka. Mówiło się, że będzie jednym z tych poróżnionych z trenerem zawodników, którzy poszukają nowego klubu. Został jednak, a pod względem piłkarskim niczego mu nie można zarzucić, jest też graczem uniwersalnym, co teraz się przyda.

Obsada także innych pozycji w drużynie nie będzie niespodzianką. Na bokach defensywy zagrają Robert Gumny i Wołodymyr Kostewycz. Pewny jest występ Aziza Tetteha, a jego partnerem w środku pola mogą być Maciej Gajos, lub – przy wariancie bardziej ofensywnym – Radosław Majewski. Na pozycji rozgrywającego wystąpiłby wtedy Darko Jevtić, na skrzydłach Mario Situm i Maciej Makuszewski (lub Nicklas Barkroth), w ataku Nicki Bille (lub Marcin Robak).