Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ekspresowe przygotowania w niepełnym składzie

włącz .

Piłkarze Lecha nie byli szczęśliwi korzystając z tygodniowego zaledwie urlopu, ale sami są sobie winni – nie zdobyli Pucharu Polski i już 29 czerwca rozegrają pierwszy mecz w Europie. W poniedziałek spotkali się na stadionie już o 7 rano, by wyjechać na sześciodniowe zgrupowanie do Opalenicy. Do autokaru wsiadło tylko dwóch nowych zawodników i wszyscy wracający do Poznania z wypożyczenia do innych klubów.

Deniss Rakels ustalił warunki kontraktu z Lechem i pojechał do Anglii, gdzie grał do tej pory. Klub Reading nie dostarczył jego dokumentów, więc i tak nie można go zgłosić w UEFA, a termin upływa dziś. Poza tym piłkarz ten nie miał urlopu, więc potrzebuje tygodnia wypoczynku i czasu na załatwienie swoich prywatnych spraw. Do nowej drużyny dołączy w niedzielę. W pierwszej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy Lechowi nie pomoże. Dopiero we wtorek z drużyną spotka się nowy obrońca Vernon De Marco.

Do autokaru nie wsiedli też Łukasz Trałka i Maciej Gajos. Obaj piłkarze nie wyleczyli urazów, których nabawili się w ostatnich spotkaniach poprzedniego sezonu. Potrzebują jeszcze kilku dni na rehabilitację. Z kolegami, po dłuższej nieobecności, przywitali się natomiast Dariusz Formella, Kamil Jóźwiak, Robert Gumny, Szymon Drewniak, Jakub Serafin. – Mam zamiar powalczyć teraz o miejsce w składzie Lecha. Pobyt w GKS dużo mi dał, nabrałem doświadczenia, bo w I lidze gra się inaczej niż w ekstraklasie. Jestem dobrej myśli i cieszę się, że znów jestem w Lechu – mówi Kamil Jóźwiak.

Nie tylko kontuzjowani i nieobecni piłkarze nie wezmą od początku udziału w przygotowaniach do sezonu. Dotyczy to także Marcina Robaka, ale nie z powodów dyscyplinarnych lecz choroby. Leczy się antybiotykami, by jak najszybciej zwalczyć infekcję. Napastnik nie rozmawiał przed wyjazdem z dziennikarzami. – Nie mogę udzielać wywiadów, zabroniono mi – poinformował.

Natomiast nowi gracze Kolejorza, Emir Dilaver i Mario Situm chętnie rozmawiali z dziennikarzami. Wyrażali zadowolenie z przyjścia do klubu walczącego o wysokie cele, jeszcze niedawno zdobywającego mistrzostwo Polski, przystępującego do rywalizacji w europejskich pucharach. Kolegów z drużyny poznali tuż przed wyjazdem. Treningi w Opalenicy pozwolą im zgrać się z drużyną. – Prawdę mówiąc, nie wiem nawet, kto do nas dołączył, nie śledziłem informacji, dopiero teraz będzie okazja dobrze się poznać – zdradził Radosław Majewski, a Maciej Makuszewski dodał, że nie ma znaczenia, czy do klubu przychodzą zawodnicy z Polski, czy z zagranicy.