Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Mało czasu na duże zmiany

włącz .

Piłkarze Lecha zakończyli sezon w niedzielę. Dzień później uczestniczyli w Gali Ekstraklasy z poczuciem, że to oni mogli być bohaterami wieczoru. W tym roku nie byli do tego mentalnie przygotowani. Czy w klubie nastąpią ruchy mające skierować drużynę na nowe tory? Wbrew nadziejom, nie przejdzie ona znacznym przeobrażeniom. Zyska kilku nowych zawodników, niektórzy gracze zmienią klub, trzon zespołu zostanie zachowany, w dodatku okres przygotowawczy jest rekordowo krótki.

Trener Nenad Bjelica nie ma wystarczająco dużo czasu, by zająć się przebudową drużyny. Ledwo zdąży ją przygotować do pierwszego spotkania, które zostanie rozegrane już 29 czerwca. W tak krótkim czasie żaden nowy zawodnik nie da rady wpisać się w nowy zespół, zresztą stare kontrakty i tak obowiązują do końca czerwca, a nowe formalnie zaczynają się od początku lipca. Do tej pory Lech pozyskał bośniacko-austriackiego obrońcę Dilavera. Kolejnych transferów można się spodziewać lada chwila, ale nie ma co się spodziewać, że będzie ich więcej niż dwa-trzy.

Dziś jeszcze nie wiemy, którzy piłkarze z Lecha odejdą, a ten fakt wpłynie na sprowadzanie ich następców. Pewne jest tylko to, że Kędziora, Bednarek i Kownacki, powołani do reprezentacji do lat 21, nawet gdyby mieli pozostać w Poznaniu na przyszły sezon (a najbardziej prawdopodobne jest, że odejdą „Kendi” i „Kownaś”), nie pomogą drużynie w walce w pierwszych rundach kwalifikacyjnych do Ligi Europy. Wciąż nie jest wyjaśniona sytuacja takich zawodników, jak Maciej Wilusz, który do tej pory nie przedłużył umowy z klubem. Z wypożyczenia wrócą Robert Gumny i Kamil Jóźwiak.

Trener Bjelica liczy, że będzie miał skompletowaną drużynę już pierwszego dnia przygotowań do nowego sezonu. Po urlopach piłkarze spotykają się w poniedziałek 19 czerwca i tego samego dnia pojadą na zgrupowanie zorganizowane w hotelu Remes w Opalenicy. Będzie ono symboliczne, bo potrwa tylko do soboty. W tym czasie rozegrany zostanie sparing z czołową drużyną z Izraela, Hapoel Beer Sheva. Trenerzy Lecha staną przed nie lada wyzwaniem. Muszą tak wykorzystać króciutki okres, by przygotować drużynę do długiej piłkarskiej jesieni, ale zawodnicy nie mogą mieć ciężkich nóg pod koniec czerwca, gdy zagrają pierwszy mecz pucharowy. Na szczęście nie natkną się na przeciwnika z wysokiej półki. Losowanie 19 czerwca.

Po powrocie z Opalenicy piłkarze skorzystają z wolnej niedzieli. Przez kilka dni, aż do meczu pucharowego będą pracować na własnym boisku treningowym. Nie wiemy, czy nie przyjdzie im zagrać już w czwartek na wyjeździe, np. w Armenii lub na Islandii. Jeśli los się uśmiechnie, czeka ich podróż na Litwę, Białoruś, Ukrainę, może na Słowację.