Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ile Lech da z siebie? I na ile to wystarczy?

włącz .

Maciej Gajos, były piłkarz Jagielloni, nie zagra w Białymstoku. To skutek kontuzji odniesionej podczas meczu z Wisłą. Drobne kłopoty zdrowotne miał Dawid Kownacki, ale jego występ nie jest zagrożony. Do siebie doszedł też Maciej Wilusz. Piłkarze Lecha twierdzą, że mistrzostwo Polski wciąż jest realne. – Gdyby to było niewykonalne, nie jechalibyśmy do Białegostoku. Damy z siebie wszystko. Musimy pokazać, że na mistrzostwo zasługujemy – mówi Jan Bednarek.

To będzie ostatni akt tego sezonu. Początek był fatalny, porażka goniła porażkę, drużyna prowadzona przez trenera, który nie radził sobie już wiosną, nie mogła się pozbierać fizycznie i psychicznie. Zmiana trenera przyniosła niemal natychmiastową poprawę, grę drużyny można było wreszcie oglądać z przyjemnością, poprawiły się też wyniki. Jeszcze lepiej było wiosną, gdy po serii efektownych zwycięstw Lech dogonił czołówkę. I kiedy były szanse nawet na dublet, zespół ogarnęła niemoc, pojawiły się nieporozumienia. Teraz wciąż są szanse na mistrzostwo, ale tylko teoretyczne.

Piłkarze zapewniają, że ani myślą odpuszczać. Nie zważają na wyniki ostatnich spotkań z Jagiellonią, a Lech nie potrafi wygrać z nią od dawna. Każda seria się kończy, więc ekipa Bjelicy nastawiła się na zwycięstwo. Kibiców nurtuje pytanie: czy wytrzyma napięcie? Nie podda się bez walki, jak w spotkaniu z Legią? Trener Jagiellonii wie przecież dobrze, że najlepszy sposób na Lecha to szybko strzelić mu gola. Mało prawdopodobne, by się wtedy podniósł, podjął walkę. Nie wiadomo, w jaki sposób zagra Kolejorz – nastawi się na obronę i kontrataki, czy od początku przystąpi do ataku. – Tego nie zdradzę, tacy głupi nie jesteśmy, w Białymstoku tylko czekają na takie informacje. Ale musi być zwycięstwo, po nie jedziemy – zapowiada Nenad Bjelica.

W sytuacji, gdy nie ma w zespole Gajosa, partnerem Tetteha będzie Łukasz Trałka pozbawiony opaski za – jak to określa trener – brak szacunku. Nie ma jednak zastrzeżeń do gry pomocnika Lecha, jego zaangażowania na boisku. Do tej pory Lechowi źle się grało na wypełnionych kibicami stadionach, w meczach o wysoką stawkę. Cały Białystok żyje meczem z Lechem, bilety zostały sprzedane błyskawicznie. Michał Probierz znany jest z tego, że potrafi przygotować drużynę do meczu z konkretnymi drużynami. Wiara w sukces jest tam duża większa niż w Poznaniu, panuje entuzjazm. „Jaga” prowadziła w tabeli przez dużą część rozgrywek, świetnie spisują się czołowi jej piłkarze. Przed Lechem stoi więc trudne zadanie. Piłkarze zdają sobie sprawę, że walczą nie tylko o punkty, także o dłuższy pobyt w Poznaniu.