Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zadanie Lecha: ograć Pogoń po raz piąty

włącz .

Cztery spotkania, cztery zwycięstwa – taki jest bilans meczów Lecha z Pogonią Szczecin w tym sezonie. Imponujący jest też bilans bramek. Kolejorz stracił tylko jedną, strzeloną jeszcze we wrześniu przez Łukasza Zwolińskiego, obecnie Śląsk Wrocław, a sam zdobył aż 10. Te działające na wyobraźnię liczby stracą jakiekolwiek znaczenie i pozostaną wyłącznie pięknym wspomnieniem, jeśli Lech nie zwycięży po raz piąty. Walcząc o tytuł musi wygrywać. Dla Pogoni sezon właściwie się skończył, ale kibice nie darowaliby jej ulgowego potraktowania największego, serdecznie znienawidzonego wroga.

Strata punktów nie pozbawiłaby jeszcze Lecha mistrzostwa, bo rywale też mogą gubić punkty. Szanse zmniejszyłyby się jednak wyraźnie. Dlatego w Lechu panuje mobilizacja. Piłkarze wiedzą, że czeka ich pięć trudnych meczów, ale skupiają się na tym najważniejszym, czyli najbliższym. Muszą sobie poradzić bez Darko Jevticia, który nie będzie mógł zagrać także w środę w Warszawie, ale za tydzień prawdopodobnie upora się już z bólem mięśnia łydki spowodowanym urazem w finale Pucharu Polski. Pozostali zawodnicy są zdrowi.

Trener Nenad Bjelica, który ma szeroki i wyrównany skład zapowiada, że w zbliżających się spotkaniach skorzysta z wszystkich swoich piłkarzy. Musi dobrze gospodarować ich siłami szczególnie w nadchodzącym tygodniu. Od jednej niedzieli do drugiej Lech stoczy trzy ciężkie pojedynki – z Pogonią, Legią na wyjeździe i Lechią u siebie. Jeśli wyjdzie z nich obronną ręką, pozostaną tylko dwa spotkania: u siebie z Wisłą i w Białymstoku z Jagiellonią. Sukces przyjdzie tylko wtedy, gdy drużyna wzniesie się na wyżyny i dowiedzie, że potrafi ogrywać nie tylko ligowych słabeuszy.

W sytuacji, gdy pauzuje Jevtić, trener może w niedzielę ponownie wystawić od początku Raduta. W Niecieczy potwierdził wysokie umiejętności. Nenad Bjelica nie wyklucza, że znów postawi na duet Kownacki – Robak, przy czym ten pierwszy zagrałby na skrzydle. Wystawiając skład na niedzielny mecz trener musi się liczyć z możliwościami przeciwnika. – Trzy razy zagraliśmy przeciwko nim dobrze, ale raz słabo – przypomina. Kiepski w wykonania Lecha był szczeciński rewanż w półfinale Pucharu Polski. Kolejorz tam wygrał, ale niezbyt zasłużenie, bo mu nie szło.

– Pogoń ma dobrych, szybkich piłkarzy. Chcąc zwyciężyć, musimy być w stu procentach skoncentrowani – podkreśla trener. W ostatnim czasie, w perspektywie meczów rozgrywanych co kilka dni, nie zarządzał intensywnych treningów. Zapowiada też, że piłkarze otrzymają więcej odpoczynku. Co miesiąc przechodzą badania krwi mające wykazać stopień ich zmęczenia. Ostatni test potwierdził – jak zapewnia trener – że znajdują się w wysokiej formie.