Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Zwycięski sparing Lecha

włącz .

Pierwszoligowy Chrobry Głogów był sparingowym przeciwnikiem Kolejorza przygotowującego się do dalszej części rozgrywek, starającego się nie zgubić formy, nie wypaść z rytmu. Wynik – 2:0 dla Lecha, a bramek mogło paść dużo więcej, także dla zespołu z Głogowa. Tym razem tylko trzech młodych piłkarzy z pierwszej drużyny opuściło Poznań. Nie trzeba była sięgać po juniorów, by uzupełnić kadrę na mecz kontrolny.

W pierwszej połowie na boisku zobaczyliśmy zawodników rzadko występujących w ekstraklasie w pierwszym składzie – Dudkę, Wasielewskiego, Raduta, Bille. Ten ostatni miał dużą ochotę do gry. Kilkakrotnie znalazł się w dobrej sytuacji, lecz zamiast decydować się na uderzenie szukał rozegrania z kolegami. Kiedy otrzymał doskonałe prostopadłe podanie i znalazł się sam przed bramkarzem Chrobrego, nie próbował pokonać go technicznym strzałem, lecz kopnął mocno i niecelnie.

Lech atakował skrzydłami, głównie prawym, skąd raz po raz piłka dośrodkowywana była w pole karne, głównie przez Wasielewskiego i Makuszewskiego. Niektóre z tych podań były dobrej jakości, ale nie udało się ich zamienić na bramkę. Gola przyniósł dopiero rzut karny podyktowany za faul na Makuszewskim. Robak spełnił swoją powinność. Lech mógł w pierwszej połowie zdobyć więcej goli, ale nie można powiedzieć, że był to mecz do jednej bramki. Goście odgryzali się, jak mogli, raz po raz udawało im się zostawić obronę Lecha za plecami. Tak było już na początku spotkania, gdy wydawało się, że Chrobry wyjdzie na prowadzenie, ale sytuację uratował desperacki powrót pod bramkę Kostewycza.

Wbrew planom spotkanie w bramce zaczął Putnocky, ale po kwadransie jego miejsce zajął Burić, który spóźnił się na stadion i początek meczu spędził na rozgrzewce na sąsiednim boisku. Obaj bramkarze bronili pewnie, a okazji do wykazania się im nie brakowało, bo Chrobry grał ambitnie i wykorzystywał każdy przechwyt piłki do wyprowadzenia kontry. W drugiej połowie gra była szybsza niż w pierwszej, ale więcej jakość w drużynie Lecha widać było dopiero w ostatnich 30 minutach, po równoczesnym wejściu na boisko trzech kreatywnych zawodników: Pawłowskiego, Majewskiego, Jevticia. Darko oddał piękny strzał z rzutu wolnego, z okolic narożnika pola karnego. Piłka trafiła w poprzeczkę.

Piłkarzom z Głogowa coraz trudniej było nadążać za szybkimi akcjami Lecha, ratowała ich jednak niedokładność w finalizowaniu ataków. Po podaniach ze skrzydeł obrońcy za każdym razem przecinali lot piłki. Na celność podań i strzałów wpływ miał porywisty wiatr. Lech grał bez klasycznego środkowego napastnika. Cały mecz rozegrał Robak, ale najczęściej pokazywał się w roli rozgrywającego skrzydłowego. Dzięki temu padł drugi gol dla Kolejorza, gdy właśnie Robak przeprowadził rajd lewym skrzydłem, minął obrońcę na pełnej szybkości i tak obsłużył Trałkę, że temu pozostało dopełnić formalności.

Skład Lecha: Matus Putnocky (16. Jasmin Burić) - Marcin Wasielewski, Lasse Nielsen, Dariusz Dudka, Wołodymyr Kostewycz (46. Maciej Wilusz) - Maciej Makuszewski (62. Szymon Pawłowski), Maciej Gajos (46. Łukasz Trałka), Abdul Aziz Tetteh, Mihai Radut (62. Radosław Majewski - Marcin Robak, Nicki Bille (62. Darko Jevtić).