Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech przed meczem z Wisłą: złapać oddech, nie zgubić formy

włącz .

Rok dla Lecha zaczął się tak dobrze, że teraz, podczas przerwy na mecze reprezentacji, głównym problemem sztabu szkoleniowego jest: nie stracić dyspozycji. Tej fizycznej, bo drużyna jest pod tym względem świetnie przygotowana do rozgrywek, i tej piłkarskiej, bo widowiskowy i dynamiczny styl, w jakim gra drużyna, budzi uznanie wszystkich. W niedawnym spotkaniu przeciwko Górnikowi Łęczna, szczególnie w pierwszej połowie, Kolejorz nie grał już tak szybko i skutecznie jak w pierwszych pięciu spotkaniach.

Andrzej Dawidziuk, trener bramkarzy Lecha mówi, że po kilku dniach odpoczynku drużyna mocno pracuje nad przygotowaniem się do dalszej części sezonu. Pierwszych kilka dni to dwa treningi dziennie. W sobotę, celem zachowania rytmu meczowego, piłkarze zmierzą się z pierwszoligowym Chrobrym Głogów. Od godziny 15 LechTV przeprowadzi transmisję z tego sparingu, każdy będzie więc mógł sprawdzić, w jakiej dyspozycji jest zespół. Trudno porównywać grę kontrolną do meczów o punkty, ale w sparingu z drużyną rezerw można było dostrzec symptomy słabości, która dała o sobie znać kilka dni później, w spotkaniu z zespołem z Łęcznej.

– Znajdujemy się w trakcie sezonu, więc teraz możemy już tylko zabiegać o podtrzymanie dobrego przygotowania motorycznego, a także, jeżeli warunki na to pozwolą, starać się poprawić niektóre elementy naszej taktyki. Chcemy kontynuować ten sposób gry, jaki prowadziliśmy do tej pory – mówi Andrzej Dawidziuk. – Piłkarze wiedzą już, że skutkiem zgubienia koncentracji może być strata punktowa. Dali się zwieść nazwie przeciwnika i jego miejscu w ligowej tabeli. Wiedzieli, że Górnik gra ostatnio bardzo dobrze, ale, jak widać, w piłce trzeba być przygotowanym na to, że drużyny teoretycznie słabsze nie pozwolą się łatwo ograć – dodaje trener.

Lech, czyli jeden z głównych pretendentów do mistrzostwa kraju grał z ostatnią drużyną, a najlepszym jego piłkarzem był bramkarz Matus Putnocky. Dobrze, że chociaż on zagrał na swoim normalnym poziomie, bo można było to dziwne spotkanie nawet przegrać. Słowak regularnie jest wybierany do najlepszej jedenastki ligowej kolejki, w pełnej dyspozycji jest też Jasmin Burić, na bardzo dobrego piłkarza wyrasta Miłosz Mleczko.

– To jest efekt strategii, którą przyjęliśmy. Bramkarz, który gra najczęściej i ten, który pokazuje się w pucharach, znajdują się w dobrej dyspozycji, rywalizują o miejsce w składzie. Ważne jest utrzymanie wysokiego poziomu mentalnego, by każdy z nich stale był przygotowany do gry. Ich dobra forma to wynik ciężkiej pracy na treningach. Rywalizacja pozwala im stale utrzymywać wysoką formę sportową. Obaj piłkarze mocno trenowali podczas okresu przygotowawczego. Miłosz Mleczko i inni młodzi bramkarze, zapraszani na treningi pierwszej drużyny, robią wszystko, by dorównać starszym, dużo bardziej doświadczonym kolegom. Praca z Jasminem i Matusem ma dla nich wartość nieocenioną – podkreśla Andrzej Dawidziuk.

Najbliższym przeciwnikiem Lecha będzie Wisła Kraków, zespół grający wiosną, pod kierownictwem hiszpańskiego trenera, mimo kłopotów organizacyjnych klubu, nadspodziewanie dobrze. W tym przypadku o lekceważeniu rywala nie ma w ogóle co myśleć. – Jestem przekonany, że nasza determinacja, by zwyciężyć, będzie bardzo duża. Nie może być inaczej. Będziemy do tego meczu przygotowani optymalnie, podobnie jak do wszystkich poprzednich – zapowiada trener Dawidziuk.