Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Cel Lecha: podtrzymać klasę

włącz .

Mimo straty punktów w ostatnim spotkaniu, w ekipie Lecha nie widać objawów zniechęcenia. O kryzysie nikt nawet nie chce mówić, raczej o satysfakcji z dobrze wykonanej roboty – wywalczeniu 16 punktów. – Punkty zdobywaliśmy w dobrym stylu. Teraz zrobimy wszystko, by po przerwie dobrze wystartować do dalszej części sezonu. Remis z Łęczną z uderzenia nas nie wybił. Brakuje na to czasu. Wiemy, co zrobiliśmy źle. Słabszy mecz z dobrze usposobionym przeciwnikiem mógł się przydarzyć – mówi Łukasz Trałka.

Piłkarze Lecha nie spodziewali się, że tak trudno będzie im się grało z Górnikiem. Przeciwnik nie bronił się, lecz grał w piłkę, pokazał się z bardzo dobrej strony. Nie ma więc co płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba skupić się na przygotowaniach do wyjazdowego spotkania z Wisłą Kraków. Trener raz po raz zmienia skład drużyny, więc piłkarze, którzy akurat nie grają mają przekonanie, że jeżeli będą dobrze pracować, prędzej lub później pokażą się na boisku w pierwszym składzie. – Na ławce można usiąść nawet po dobrym meczu, ale mając pewność, że ktoś, kto wejdzie do gry, nie zawiedzie – zwraca uwagę pomocnik Lecha.

Podczas pracy trenera Nenada Bjelicy Lech tylko dwukrotnie zakończył mecz bez zdobycia bramki. Za każdym razem u siebie, przy wypełnionych trybunach w ramach akcji „Kibicuj z klasą”. – To nie ma żadnego znaczenia. Po prostu przypadek. Klub powinien jak najczęściej ściągać młodzież na widownię. W każdym z tych spotkań zdobyliśmy po punkcie. Kto wie, jak by było bez tej publiczności, może nie byłoby nawet remisu. Chciałbym, żeby taka atmosfera była na każdym meczu, to super sprawa dla nas i dla tej młodzieży – podkreśla kapitan Lecha.

Andrzej Dawidziuk, trener bramkarzy mówi, że sposobem na utrzymanie rytmu meczowego w przerwie reprezentacyjnej będzie sparing. W sobotę na bocznym boisku INEA Stadionu Lech zmierzy się z pierwszoligowym Chrobrym Głogów. Mecz miał się zacząć o godzinie 16, ale nastąpiła zmiana i pierwszy gwizdek rozlegnie się już o 15. – Musimy pracować nad podtrzymaniem formy fizycznej i doskonalić taktykę, organizację gry. Zależy nam na kontynuowaniu naszego stylu. Mecz z Górnikiem traktujemy jako sygnał, że trzeba przez cały czas zachowywać pełną koncentrację. Nie można sobie pozwolić na chwilę słabości. Nie może być tak, że zespół z dołu tabeli sprawia nam takie problemy – dodaje trener Dawidziuk.

Łukasz Trałka przygotowuje się do dalszej części sezonu, ale ze świadomością, że w Krakowie nie zagra, z powodu nadmiaru żółtych kartek. – W tym sezonie i tak jest tym dobrze. W poprzednich pauzowałem znacznie wcześniej. Plusem tej sytuacji jest to, że w Krakowie wprawdzie nie zagram, ale „wyczyszczę się” i będę gotowy na ważny mecz z Legią – zwraca uwagę. Jego nieobecność Lecha nie osłabi, zastąpi go Abdul Aziz Tetteh, mocny punkt drużyny. Kapitan Lecha zwraca uwagę, że ten sezon jest najciekawszy od czasu zmiany regulaminu rozgrywek, dzielenia punktów. O mistrzostwo rywalizują cztery zespoły, bardzo ciekawie jest też na dole tabeli. Atmosfera w szatni Lecha jest znakomita, piłkarze z optymizmem i nadziejami czekają na kolejne mecze.