Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ogromne zainteresowanie Kolejorzem. Ostatnie bilety w sprzedaży

włącz .

To już pewne: niedzielny mecz Lecha z Górnikiem Łęczna obejrzy ponad 40 tysięcy kibiców. Klub poinformował, że wyczerpały się wejściówki dla uczestników akcji „Kibicuj z klasą”, a we wtorek pozostało do sprzedania tylko 6 tysięcy biletów. Na tak wielkie zainteresowanie tym wydarzeniem wpłynęło kilka czynników: przypadający w niedzielę jubileusz Kolejorza, przyjazd zorganizowanych grup młodzieży, ale przede wszystkim porywająca gra drużyny.

W tym roku Lech rozegrał 5 meczów ligowych i jeden w Pucharze Polski. Odniósł same zwycięstwa. Zdobył 17 bramek, stracił tylko jedną. Już jest na drugim miejscu w tabeli ze stratą jednego punktu do Jagiellonii, jednego małego kroku brakuje mu do finału Pucharu Polski. Szanse na zdobycie dwóch trofeów są realne. Dubletu pogratulował mu już nawet trener Jagiellonii Michał Probierz, ale to jego normalna zagrywka, nie wynikająca z szacunku dla rywala, uznania jego klasy. Trzeba przypomnieć, że jeszcze rozgrywki się nie zaczęły, a już głosił, że Legii można mistrzostwo wręczyć z wyprzedzeniem, a potem mistrzostwa gratulował mocnej kadrowo i liderującej Lechii.

Nie słowa jednej, czy drugiej osoby się liczą, nie pochwały wielu ekspertów, ale klasa drużyny i mentalna dojrzałość piłkarzy. Nad tym, by wytrzymali psychicznie do końca sezonu czuwa Nenad Bjelica, a jest to fachowiec nie byle jaki. Fizycznie zespół jest znakomicie przygotowany, gwałtowany spadek formy raczej w grę nie wchodzi. Lech nie gra jeszcze perfekcyjnie, ciągle musi pracować nad wyeliminowaniem błędów w organizacji gry, nad poprawą celności zagrań, bo z tym bywa nieciekawie.

Nie wiemy, jaki ten sezon będzie miał finał, ale już doczekaliśmy się tego, o czym zawsze marzyliśmy: Lecha gromiącego kolejnych rywalki, spisującego się tak wspaniale, że jego mecze są w mieście świętem. Szczególnie dotyczy to najbliższego, gdy przypadnie 95-lecie klubu. Do Poznania przyjedzie Franciszek Smuda i jego Górnik Łęczna, drużyna broniąca się przed spadkiem. Wystarczy spojrzeć na ostatnie wyniki i na tabelę, by dostrzec wielką dysproporcję w umiejętnościach piłkarzy, ale to ciągle polska liga. Mimo świetnej atmosfery, nie można sobie pozwolić na rozluźnienie, zlekceważenie rywala, któremu nie zabraknie ambicji, a nawet desperacji. Żartów nie będzie, na kolejne zwycięstwo trzeba się będzie mocno napracować. Futbol jest bezlitosny, nie wybacza nawet chwili słabości.

Zwycięstwo będzie ważne nie tylko w kontekście walki o tytuł. Na meczu zjawią się tysiące tych, którzy być może w przyszłości regularnie będą zasiadać na trybunach. Niejeden wielki kibic zakochał się w Lechu od pierwszego wejrzenia. Wystarczyło jedno przyjście na stadion, by połknąć bakcyla i zostać tu na całe życie. Wszystkim tym młodym ludziom trzeba pokazać, co to jest Bułgarska, jak zwycięża Lech, jak bardzo potrafią cieszyć się tym kibice.