Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Teraz Arka. To może być najtrudniejszy mecz z dotychczasowych

włącz .

Z Marcinem Wasielewskim na prawej obronie, Lasse Nielsenem i Maciejem Wiluszem na środku defensywy zagra Lech w piątek w Gdyni. Drużynę poprowadzi Rene Poms, asystent zesłanego na trybuny Nenada Bjelicy. Chorwacki trener zapewnia, że Lech po zwycięstwie nad Lechią nie zlekceważy teoretycznie słabszego przeciwnika, niczego przecież jeszcze nie osiągnął. Przy pełnej koncentracji i dobrej organizacji gry potrafi zdobyć kolejne 3 punkty.

To może być tzw. mecz-pułapka, bardzo trudny do wygrania mimo teoretycznie słabszego przeciwnika. Preferujący szybki, ofensywny futbol Lech z pewnością wolałby zagrać na dobrym boisku z zespołem prowadzącym otwartą grę, a nie na grząskiej nawierzchni z rywalem nastawionym na defensywę. Technika i błyskawiczne przechodzenie do ataku będą miały mniejsze znaczenie niż siła fizyczna i walka. Obecny Lech przełamuje jednak jedną barierę po drugiej. Z tego, co było jego słabością, czyni atuty. Powinien więc poradzić sobie z Arką, bo fizyczność i waleczność to teraz jego mocne strony.

Mecz prawdopodobnie nie będzie należał do najpiękniejszych, bo takich Arka nie rozgrywa, ale z pewnością będzie zacięty, a prawdopodobnie i wyrównany. Pod względem piłkarskim gospodarze nie mogą równać się z Lechem, więc postarają się wyrównać szanse nastawiając się na żelazną obronę i kontrataki. Podobnie zresztą zagrali w Poznaniu, skąd udało im się wywieźć wynik bezbramkowy, a Lech wcale nie miał miażdżącej przewagi. Został sparaliżowany agresywną, aktywną grą Arki, ciągłym pressingiem. Skoro dało to dobry rezultat, będzie chciała tę taktykę powtórzyć, ale łatwo jej nie pójdzie, bo Lech to teraz lepsza i bardziej wszechstronna drużyna.

Nenad Bjelica zdaje sobie sprawę ze stylu, jaki preferuje Arka i pamięta ostatni mecz tych drużyn. – Teraz mamy większe możliwości, a przede wszystkim pięć miesięcy wspólnej pracy za sobą, bo tyle minęło od tamtego spotkania. Arka to drużyna dobra nie tylko w defensywie, potrafi też atakować. Musimy przez 90 minut zachować pełną dyscyplinę, nie myśleć o sytuacji w tabeli i trzech punktach, ale o zadaniach na boisku. Wtedy potrafimy ten mecz wygrać – twierdzi trener Kolejorza. W zespole Arki zagra Dariusz Formella, piłkarz wypożyczony z Lecha. Nenad Bjelica nie miałby nic przeciwko temu, by strzelał w piątek bramki, ale tylko wtedy, gdy Lech strzeli ich więcej.

Trener nie wie jeszcze, jak będzie się w trakcie spotkania kontaktował z ławką Lecha i czy w ogóle będzie to możliwe. Przeprowadzi z drużyną przedmeczową odprawę, a potem zespół przejmie Rene Poms. – Będziemy mieli plan A i plan B, zależnie od przebiegu wydarzeń. Współpracujemy siedem lat, nie musimy być w kontakcie, on wie, jak reaguję – mówi Nenad Bjelica, który akceptuje dyskwalifikację, jaka została na niego nałożona.