Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Lech ma grać szybko. Boisko na to pozwoli?

włącz .

W ostatnim sparingu Lech pokazał ciekawą, szybką grę. Przeciwnik nie był wymagający, technicznej grze sprzyjało też dobre (a nawet świetne, jak na ten stadion i tę porę roku) boisko. Trener chce, by drużyna grała jeszcze szybciej, na tym między innymi ma polegać zmiana, jaką zamierzał wprowadzić podczas zimowej przerwy. Powrót mroźnej zimy może skomplikować sytuację, a defensywna taktyka Termaliki zmusi Lecha do ataku pozycyjnego.

O swojej formie piłkarze Lecha wypowiadają się z optymizmem, ale i z ostrożnością. – Dwie bramki strzelone w ostatnim sparingu dodały mi pewności siebie, choć nie jest ważne, kto z nas zdobywa gole. Czujemy się dobrze przygotowani do rozgrywek, ale prawdziwym wykładnikiem naszej formy będzie piątkowy mecz. Mecze towarzyskie to coś innego niż gra o stawkę. Liczymy, że optymalna dyspozycja przyjdzie w piątek – mówi Maciej Makuszewski.

Przyznaje, że po zgrupowaniu na Cyprze piłkarze Lecha mieli ciężkie nogi, brakowało im szybkości. Dużo lepiej było w sparingu przeciwko Elanie Toruń, w piątek ma być jeszcze lepiej, a przede wszystkim jeszcze szybciej. – Przećwiczyliśmy warianty, na których zależało naszemu trenerowi. Zostaliśmy zmuszeni do ataku pozycyjnego, ale to się będzie często zdarzało w wielu meczach na własnym stadionie – przewiduje skrzydłowy Lecha. Nie boi się ataku zimy. – Czy w piątek będzie minus 5, czy minus 10, nie widzimy problemu. Najważniejsze, żeby boisko było dobrze przygotowane – podkreśla.

Pierwsza kolejka po zimowej przerwie będzie dla Lecha bardzo ważna, bo może nie tylko awansować w tabeli, jeżeli pokona wyprzedzającą go Termalikę, ale i zmniejszyć dystans do czołówki, bo liderujące Jagiellonia i Lechia grają ze sobą. – Nie tylko ta kolejka będzie istotna. Teraz już każdy mecz będzie dla nas bardzo ważny. U siebie gramy wiosną z całą ligową czołówką. Trzeba dobrze zacząć, a i potem wygrywać – kończy Maciej Makuszewski.

Inny zawodnik drugiej linii, Maciej Gajos, też bardzo dobrze wypadł w ostatnim sparingu, zdobył efektowną bramkę. – Miejmy nadzieję, że to było przełamanie. Próbowałem strzelać w ten sposób, choćby w ostatnim meczu przeciwko Cracovii, ale nie wychodziło, bramkarz był na posterunku. Liczę, że teraz będzie się udawało. W tej rundzie chciałbym zdobyć parę takich bramek – mówi. – Jesteśmy w bojowych nastrojach. Czujemy się gotowi do walki. Chcemy wygrywać i stać nas na to – dodaje.