Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Remis Lecha na pożegnanie Cypru

włącz .

Skład z dwoma napastnikami zdecydował się wystawić trener Nenad Bjelica na ostatni sparing podczas zgrupowania Lecha na Cyprze. Partnerem Marcina Robaka był młody Paweł Tomczyk. W drugiej połowie zastosował inny eksperyment – środkowymi defensorami byli Dudka i Trałka. Lechowi mecz nie wyszedł najlepiej. Tylko znużeniem długimi treningami można tłumaczyć brak dokładności w ofensywie. Dużo bardziej niepokoi postawa często mylących się obrońców, szczególnie Bednarka.

Pierwsze minuty były dla Lecha, częściej i chętniej atakującego. Gra nie była jednak otwarta. Obie drużyny miały problemy z przedarciem się przez środek boiska, a dotyczyło to przede wszystkim Węgrów, wymieniających setki podań na własnej połowie. Rzadko oglądaliśmy przerzuty ponad drugą linią lub szybkie akcje skrzydłami. Po 13 minutach Lech egzekwował rzut rożny, po którym zakotłowało się w węgierskim polu karnym. Gola nie było, podobnie jak po kilku minutach po drugiej stronie boiska, gdy niedokładne podania piłkarzy Lecha były szansą do ataku dla Ujpestu.

Obserwując ofensywne próby Lecha można było czuć ulgę, że do wznowienia rozgrywek ligowych pozostały dwa tygodnie i wiele mankamentów uda się – oby! – wyeliminować. Niejedna dobrze zapowiadająca się akcja paliła na panewce, gdy kluczowe podanie trafiało do przeciwnika, albo gdy Robak zamiast rozgrywać lub strzelać brał się za dryblowanie, a czynił to z wdziękiem ruszającej ze stacji lokomotywy. Wreszcie jednak akcja mu się udała. Po otrzymaniu piłki od Tomczyka pobiegł na bramkę, znalazł się w dobrej sytuacji i oddał celny strzał. Gola nie było, ale do odbitej piłki dopadł jeszcze Majewski i głową skierował ją do pustej bramki. Po kilku minutach Lech miał kolejne okazje bramkowe, marnował je jednak wskutek braku precyzji w strzałach lub rozegraniu.

Przewaga Lecha była w tym fragmencie gry duża. Szkoda tylko, że błędy zaczęły się mnożyć już nie tylko w ofensywie, ale i w obronie i Węgrzy niespodziewanie dla siebie stawali przed bramkowymi okazjami. Fatalnie mylił się Bednarek, bywał ogrywany przez przeciętnych graczy z ligi węgierskiej. Po kolejnej jego nieudanej interwencji piłka odbiła się od Kędziory i lobem wpadła Buriciowi za kołnierz. Dużo słabiej grający Węgrzy wyrównali, co zresztą nie było ich zasługą, to Lech ich wyręczył. Normalnie grającej defensywy nie potrafiliby pokonać. Po otrzymaniu takiego prezentu Ujpest nabrał wiatru w żagle, po chwili zdobyłby drugą bramkę, przeszkodził im w tym Wilusz. Wystarczył więc błąd w obronie, by obraz gry się zmienił i Lech mógł zapomnieć, że panuje na boisku.

W poprzednich meczach trener Lecha nie dokonywał zmian w przerwie, teraz postąpił inaczej i drugą połowę zaczęła drużyna mocno zmieniona. Na środek obrony powędrował Trałka, widać trener Lecha, wciąż nie będąc pewnym, czy uda się pozyskać nowego defensora, przygotowuje rozwiązania awaryjne. Wiele minut trwało, zanim obie drużyny rozpędziły się i zaczęły tworzyć składne akcje. Mecz był wyrównany, szybki, ale chaotyczny, brakowało ciekawych, przemyślanych zagrań. Jevtić popisywał się tylko faulami, a Kownacki miał problemy z opanowaniem piłki po bardzo dobrych podaniach Dudki.

Węgrzy po przerwie sprawiali lepsze wrażenie niż Lech, bardziej im się chciało. Bliscy byli uzyskania prowadzenia, bo eksperymentalnie zestawiona obrona Lecha nie popełniała takich błędów, jak przed przerwą, ale i tak kilka razy dała się ograć. W odpowiedzi Lech wyprowadził szybki atak, świetnie zagrał Pawłowski, bliski był przelobowania bramkarza, temu jednak udało się wybić piłkę na róg. Kilka minut przed końcem przed szansą zapewnienia swej drużynie zwycięstwa stanął Puchacz. Pawłowski przeprowadził szybką akcję prawą stroną boiska, podał do młodego kolegi, a ten z bliska przeniósł piłkę nad bramką. W odpowiedzi nastąpił atak Ujpestu. Buriciowi udało się odbić piłkę po uderzeniu Hazarda, młodszego brata gwiazdy Chelsea.

Skład Lecha: Jasmin Burić - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek (Dariusz Dudka), Maciej Wilusz (Abdul Aziz Tetteh), Volodymyr Kostevych (Marcin Wasielewski) - Radosław Majewski (Darko Jevtić), Łukasz Trałka, Maciej Gajos (Maciej Makuszewski), Szymon Pawłowski - Marcin Robak (Dawid Kownacki), Paweł Tomczyk (Tymoteusz Puchacz).