Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Ostatni występ Kolejorza przy Bułgarskiej. Wiosną zobaczymy nowych piłkarzy

włącz .

Nie tylko Paulus Arajuuri pożegna się w niedzielę z poznańskimi kibicami. Wiele wskazuje, że także dla Tamasa Kadara będzie to ostatni występ przy Bułgarskiej. Obaj będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Kadara obserwują potencjalni kontrahenci, a Fin zamierza zostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. Trener Lecha twierdzi, że wynik spotkania z Koroną Kielce w dużym stopniu będzie zależał od tego, czy drużyna potrafi się odnaleźć w ataku pozycyjnym, ale i obrona nie ma prawa popełniać takich błędów, jak ostatnio.

Pytany, czy klub szuka następców obrońców, którzy zimą opuszczą Poznań, trener Nenad Bjelica zdradził, że wytypowano siedmiu piłkarzy mogących zastąpić Kadara i czterech-pięciu kandydatów do gry na środku obrony. Szczegółów oczywiście nie zdradził. Po rozstaniu się z Arajuurim w klubie pozostanie czterech środkowych obrońców: Bednarek, Nielsen, Wilusz i Dudka. Z dwoma ostatnimi, jak należy się domyślać, klub nie wiąże wielkich nadziei i nowi piłkarze będą zimą potrzebni.

Po pięciu zwycięskich spotkaniach przyszła porażka w Białymstoku. Trener twierdzi, że nie załamała ona drużyny, potraktowano ją jako wypadek w przy pracy, słabszy mecz miał prawo się wydarzyć, choć z ostatniego wyjazdu można było przywieźć więcej niż zero punktów. Nastrój w zespole jest normalny, piłkarze intensywnie przygotowują się do dwóch ostatnich występów. Najpierw trzeba pokonać Koronę, która po zmianie trenera i dwóch dobrych meczach poniosła ostatnio porażkę.

– Koncentrujemy się nie na przeciwniku, ale na sobie. W dwóch ostatnich meczach traciliśmy bramki po indywidualnych błędach. Nie możemy sobie więcej na nie pozwolić, trzeba pracować nad ich wyeliminowaniem. Głównie na tym się skupiamy przygotowując się do ostatniego meczu na własnym stadionie. Musimy też poradzić sobie z defensywną grą Korony, bo na tym na pewno ona się skupi. Nie robimy niczego nadzwyczajnego, pracujemy tak samo, jak przed każdym występem na własnym boisku – mówi trener Lecha.

Oprócz od dawna kontuzjowanego Bille nie będzie mógł też zagrać Maciej Makuszewski. Otrzymał w Białymstoku mocne uderzenie, nie mógł biegać, prześwietlenie wykazało złamanie żebra. W tym roku już nie zagra. Nie będzie problemu z zastąpieniem go. Kamil Jóźwiak przekonuje, żer warto dawać mu szanse. Jest też Szymon Pawłowski, bez którego jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić ofensywę Lecha. Od dawna na boisku nie pokazywał się Dariusz Formella. Nie wiemy, w jakiej jest formie, ale być może trener tym razem wpuści go na boisko.