Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Defensywę czeka rozbiór. Trzeba zbudować nową

włącz .

Obrona Lecha, na początku sezonu dziurawa jak sito, teraz spisuje się bez zarzutu. Owszem, zdarzają się jej błędy, ale Lech ostatnio bramek nie traci. Dni tej formacji są jednak podzielone i trener Bjelica zimą będzie musiał zbudować całkiem nową formację, bo może odejść nie tylko Arajuuri. Najważniejsze dzieje się teraz, gdy wybierani są kandydaci do gry w Lechu.

Niemal w każdym meczu defensywa Kolejorza gra w składzie: Kędziora, Bednarek, Arajuuri, Kadar. Jest formacją zgraną i chyba coraz lepszą. Kędziora jest najbardziej eksploatowanym piłkarzem Lecha. Całkowicie zmonopolizował pozycję prawego obrońcy, nie ma naturalnego zmiennika. Nie zszedł z boiska nawet na chwilę, w każdym spotkaniu, ligowym i pucharowym, biega po boisku od pierwszej do ostatniej minuty. Rozgrywa też mecze w reprezentacji młodzieżowej. Możemy tylko mieć nadzieję, że w przypadku absencji Tomka Wasielewski lub Gumny potrafią go zastąpić.

Paulus Arajuuri rozegra w Lechu jeszcze tylko kilka spotkań. W nowym roku będzie już piłkarzem Brondby Kopenhaga. Stanowi modelowy przykład postępowania z piłkarzem, któremu kończy się kontrakt. Nie chciał go przedłużyć, ale to nie powód, by odsuwać go od gry. W każdym spotkaniu walczy na sto procent, jakby dopiero chciał wywrzeć dobre wrażenie na trenerze i kibicach. Jest zawodowcem pełną gębą, jego brak będzie odczuwalny. Trzeba mieć nadzieję, że klub poszuka klasowego następcy, bo Wiluszowi i Nielsenowi – z całym do nich szacunkiem – trochę do Fina brakuje.

Wiele wskazuje, że także Kadar odejdzie zimą z Lecha. Tu jednak nic nie jest przesądzone, wszystko zależy od tego, czy znajdzie się klub gotowy wyłożyć solidne pieniądze za gracza ciągle związanego z Poznaniem kontraktem. Lech nie ma równie dobrego lewego obrońcy. Od biedy mógłby go zastąpić Maciej Wilusz, nominalny środkowy defensor z lepszą lewą nogą, trener Bjelica ma jeszcze w zanadrzu Roberta Gumnego, lepiej czującego się z prawej strony boiska, ale i na lewej radzącego sobie całkiem dobrze. Nie ulega wątpliwości, że ewentualna strata Kadara spowoduje wielką dziurę w składzie Lecha. Trzeba ją załatać.

Jana Bednarka trzeba określić jako najbardziej perspektywicznego piłkarza Lecha. Jeżeli będzie rozwijał się tak, jak dotychczas i łapał doświadczenie, zostanie klasowym obrońcą i prędzej lub później przeniesie się z młodzieżówki do pierwszej reprezentacji. Rok temu nic nie zapowiadało tak wielkiej eksplozji talentu tego zawodnika. Wystarczyło dać mu szansę, a Janek potrafił ją wykorzystać.