Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Darko Jevtić: Pokazaliśmy jakość, ale najtrudniejsze przed nami

włącz .

Kluczowi piłkarze Lecha odzyskali formę. Wśród spisujących się jak w najlepszych czasach jest Darko Jevtić. Poprzedni trener nie doceniał możliwości piłkarza, który jednym zagraniem potrafi wpłynąć na wynik meczu. Nenad Bjelica stawia na niego, choć nie daje mu pograć na pozycji, na której czuje się najlepiej –środkowego pomocnika. Szwajcar przeważnie zaczyna mecze na skrzydle, ale często schodzi do środka, a wtedy obrona przeciwnika ogłasza alarm.

– Właściwie w każdym meczu gram na innej pozycji. Nigdy nie kryłem, że najlepiej się czuję na środku. Trener wystawia mnie na boku, ale nie trzymam się tego, szukam innych możliwości. Wchodzę w pojedynki jeden na jeden, albo szukam możliwości rozegrania akcji z Kadarem lub z „Kendim”. Gdziekolwiek bym się nie znalazł, staram się grać jak najlepiej. Dla mnie gra na różnych pozycjach jest korzystna, lepiej się rozwijam. Każdy z nas stara się robić to, czego się od niego oczekuje, a jeżeli nam wychodzi, to pokazujemy na boisku jakość. Mamy bardzo dobrych piłkarzy w składzie. Ostatnio widać, że wszyscy biegają nie tylko dla siebie, ale i dla drugiego – mówi Darko Jevtić.

Gra na różnych pozycjach wymaga od niego posługiwania się nie tylko tą lepszą, lewą nogą. Coraz częściej oddaje strzały prawą, w Chorzowie właśnie w ten sposób strzelił pierwszego, ważnego gola. To nie była jedyna próba uderzenia lub dośrodkowania prawą nogą. – Oddając strzał nie mogłem tak się obrócić, by trafić piłkę lewą nogą. Kiedy wchodzi mi na prawą, trzeba uderzyć bez zastanowienia. Często tak próbuję robić. Jeśli trafię, to jest fajnie. Tak było w Chorzowie. Kilka goli już zdobyłem prawą nogą. Trenuję to, efekty powinny być lepsze – zapowiada pomocnik Lecha.

W ostatnich meczach Lech strzelił siedem goli żadnego nie tracąc. – Bardzo dobrze to wyglądało. Pokazaliśmy, że naszym celem jest czołówka tabeli. Do liderów brakuje nam osiem punktów. To nie jest mało, ale zamierzamy ten dystans odrabiać. Trzeba grać tak, jak ostatnio. Przerwa na mecze reprezentacji pozwoli nam trochę odetchnąć. Przed nami jeszcze miesiąc grania, a czekają nas bardzo ciężkie mecze. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów i zbliżyć się do tych, co są z przodu. Ostatnio wygrywaliśmy, ale to tylko dwa mecze. Trzeba wygrać dużo więcej, co będzie możliwe, gdy ustabilizujemy formę, przestaniemy dobre mecze przeplatać słabymi – twierdzi Darko.

Lech zmierzy się niebawem z drużynami, które go wyprzedzają. To będą mecze trudne, ale bardzo ważne. Taką bezpośrednią konfrontację trzeba traktować jako okazję do nadrobienia straty. – Zanim pojedziemy do Zagłębia i do Jagoiellonii, trzeba się zmierzyć ze Śląskiem Wrocław. To też będzie bardzo ważne spotkanie, bo w przypadku porażki przeciwnik nas wyprzedzi. Mamy iść w górę, a nie w dół, więc nie wolno nam się zdekoncentrować. Dlatego trzeba się skupić przede wszystkim na tym najbliższym meczu. Koniecznie musimy wygrać. Dopiero potem pogadamy o wyjeździe do Lubina i Białegostoku – podkreśla Darko.