Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Burić zdyskwalifikowany. Malarz czeka na wyrok

włącz .

Komisja Ligi ukarała Jasmina Buricia za „wtargnięcie na boisko” w trakcie meczu z Legią i udział w przepychankach. Bramkarz Lecha został zdyskwalifikowany na trzy spotkania. Jego absencja w spotkaniach przeciwko Wiśle Płock (dom), Ruchowi Chorzów (wyjazd) i Śląskowi Wrocław (dom) będzie szansą dla młodszego kolegi. Zyska doświadczenie siedząc w meczu ekstraklasy na ławce rezerwowych. Oby tylko nic się nie stało Putnocky’emu, bo sytuacja Lecha zrobi się nieciekawa.

Od prowadzenia najbliższego meczu wcześniej został odsunięty Paweł Sokolnicki, czyli asystent Szymona Marciniaka, za uznanie bramki zdobytej przez Legię z wyraźnej pozycji spalonej. Na wniosek Lecha Komisja Ligi zajmie się, prawdopodobnie w czwartek, wyczynami Arkadiusza Malarza. Bramkarz Legii użył przemocy wobec Dawida Kownackiego, który chciał wyjąć piłkę z bramki po golu z rzutu karnego i pobiec z nią na środek boiska wymuszając na Legii szybkie wznowienie gry.

Szymon Marciniak, sporządzając protokół meczowy, całkowicie pominął ten incydent. Napisał tylko, że Malarz (podobnie jak Dawid Kownacki) ukarany został żółtą kartką za udział w przepychankach z zawodnikami przeciwnej drużyny. Gdyby bramkarz zobaczył kartkę za duszenie Kownackiego, trudno byłoby o dodatkową karę. W tej sytuacji sprawa jest klarowna: sędzia zachował się tak, jakby najważniejszego, będącego zarzewiem awantury ataku nie zauważył. Komisja Ligi może więc pana Marciniaka wyręczyć i ukarać Malarza dyskwalifikacją.

Bramkarz Legii skomentował to wydarzenie i wniosek Lecha o ukaranie go. Stwierdził, że Kownacki „nie ma cojones”, bo symulował omdlenie, gdy był przez niego duszony. Przeprosił za ten incydent. Przypomniał też wydarzenia z finału Pucharu Polski. Kibice Lecha obrzucili go racami, został jedną z nich trafiony, ale nie zwrócił na to uwagi, grał dalej. Mógłby wówczas łatwo doprowadzić do przerwania meczu, poważnych konsekwencji dla Lecha, z wyrzuceniem z rozgrywek na kilka lat.