Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Stawka większa niż 3 punkty. Lech zamierza wygrać w Warszawie

włącz .

Zanim jeszcze trener Nenad Bjelica podjął pracę w Poznaniu, słyszał o wyjątkowym charakterze pojedynków Lecha z Legią, dwóch najlepszych w Polsce drużyn. Żartował, że przed tak ważnym mecze da swoim piłkarzom do jedzenia surowe mięso, by ich zmotywować. Do tej pory jego drużyna nie rozegrała jeszcze bardzo dobrego i zarazem zwycięskiego meczu. Uda się taki rozegrać w Warszawie, jeżeli piłkarze będą w optymalnej formie fizycznej i mentalnej.

Trener wie już, dlaczego w ostatnim meczu z Wisłą Lech zagrał słabo. Podczas przerwy na mecze reprezentacji część piłkarzy nie mogła trenować z drużyną. Gdy wszyscy, po 10 dniach przerwy, wrócili do klubu, do ligowego meczu pozostały dwa dni. Sztab szkoleniowy chciał wykonach w tak krótkim czasie jak najwięcej pracy. Pięciu reprezentantów, którzy znaleźli się w składzie, było zbyt zmęczonych, by rozegrać dobre spotkanie. To wymusiło powolną, mało agresywną grę. W sobotę w Warszawie będzie inaczej. Tylko Nicki Bille się leczy, pozostali gracze gotowi są do gry.

Trener Lecha zdaje sobie sprawę, jak bardzo kibicom Lecha zależy na zwycięstwie nad Legią. Chce wygrać w Warszawie, bo to będzie miało wpływ na rywalizację obu drużyn, ale i tak nie zagwarantuje końcowego sukcesu. Oba zespoły są w sportowym kryzysie, stać je jednak na szczególną mobilizację, choć Legii będzie o to trudnej. Najlepszymi je piłkarzami są gracze ofensywni – Nikolić, Radović, Hamalainen. Lech musi się im przeciwstawić bardzo dobrą obroną, trzeb też wykorzystać okazje bramkowe, które się stworzy.

– O końcowym sukcesie jednej z drużyn zadecyduje forma fizyczna i mentalna w dniu meczu – twierdzi trener Lecha. Po meczu w Madrycie Legia zdąży zregenerować się fizycznie, ale trudno jej będzie o odnowę psychiczną. Prowadząc Austrię Wiedeń Nenad Bjelica zauważył, że grając w Lidze Mistrzów trudno skoncentrować się na rozgrywkach ligowych. Nie chce wypowiadać się na temat przyczyn, dla których Legia dała sobie strzelić w Madrycie tylko 5 bramek, w czym zawiódł Real. – Analizujemy nie tylko ten mecz, ale i inne, w których Legia popełniała błędy. Wiemy, jakie są jej słabe strony, postaramy się je wykorzystać – zapowiada trener.

Szymon Pawłowski do tej pory strzelił Legii tylko jedną bramkę, jeszcze w barwach Zagłębia Lubin. – To mocny zespół, ma dużą jakość w ofensywie. Obie drużyny zajmują teraz niskie miejsca w lidze, chcą wyjść z kryzysu. W tym przypadku nie chodzi jednak tylko o 3 punkty, ale coś więcej, bo zwycięstwo w takim meczu ma szczególne znaczenie. Zrobimy wszystko, by wygrać i ucieszyć naszych kibiców, piąć się w górę tabeli – mówi skrzydłowy Lecha.