Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Andrzej Juskowiak ponownie w Lechu

włącz .

Karierę piłkarską, a grał na najwyższym poziomie, strzelając mnóstwo goli w lidzie portugalskiej, niemieckiej, greckiej, dawno ma za sobą. Z futbolem jednak nie rozstał się. Był (i ciągle można go w tej roli usłyszeć) komentatorem telewizyjnym. Szkolił napastników Lecha. Prezesuje klubowi TPS Winogrady Poznań. Był wiceprezesem Lechii do spraw sportowych. Współpracuje z PZPN, od niedawna jest wiceprezesem WZPN. Nie może więc uskarżać się na brak zajęć, a znalazł czas także na pracę dla Lecha.

W Lechu, do którego wróciło po kilku latach, ma być odpowiedzialny za weryfikację piłkarzy mogących trafić na Bułgarską. Jego wiedza o futbolu jest niewątpliwa, dobrze zna europejskie ligi i możliwości poszczególnych piłkarzy. Taki głos doradczy z pewnością w klubie się przyda, nie ma tu wielu osób doświadczonych i dobrze znających się na futbolu. Decyzje o sprowadzeniu do Poznania jednego lub drugiego zawodnika będzie jednak podejmować ktoś inny.

Przez Lecha w przeszłości przewinęło się wielu piłkarzy, tych wybitnych i tych, którzy zrobili nieco mniejszą karierę. Taki bagaż doświadczeń to wielkie bogactwo tego klubu, szkoda, że do tej pory prawie nie wykorzystywane. Skutek jest taki, że kibice mają przekonanie – wielokrotnie pisali o tym na dyskusyjnych forach – że przy Bułgarskiej zapadają decyzje, które trudno zrozumieć, racjonalnie uzasadnić i zaakceptować. Warto jak najczęściej pytać o opinię byłych piłkarzy, zwłaszcza wychowanków, którzy mają Lecha w sercu, a znajomość specyfiki klubu łączą z piłkarską wiedzą. Z ich wiedzy korzystają właściwie tylko dziennikarze prosząc o odniesienie się do bieżących wydarzeń.

Zdjęcie: lechpoznan.pl / fot. Adam Ciereszko