Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

W Gdyni został bohaterem. Pomoże Lechowi wygrać z Arką?

włącz .

Dla Dariusza Formelli ten mecz będzie miał szczególne znaczenie. Niektórzy trochę złośliwie żartują, że niczym bohater benefisu jedną połowę powinien rozegrać w barwach Lecha, a drugą Arki. Piłkarz twierdzi jednak, że na boisku sentymenty nie mają znaczenia i choć Arka to dla niego klub szczególny, teraz jest piłkarzem Lecha i jako człowiek mocno z nim związany zrobi wszystko, by ten mecz wygrać.

Z Poznaniem łączą go więzi rodzinne, często tu bywał, spędzał wakacje. Urodził się jednak i wychował w Gdyni. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Jedynce Reda, ale czuje się wychowankiem Arki, z niej trafił w 2013 roku do Lecha. Nie pożegnał się z gdyńskim klubem w zgodzie. Kiedy zakomunikował, że za pół roku, po wygaśnięciu kontraktu przenosi się do Poznania, został zesłany do głębokich rezerw i wydawało się, że będą to dla niego miesiące stracone. Kluby doszły na szczęście do porozumienia i Darek szybko znalazł się w Lechu.

Nie wszystko przebiegało po jego myśli. Strzelił kilka ważnych bramek, ale miał problemy z załapaniem się do pierwszego składu na stale. Stąd pomysł wypożyczenia do niższej ligi. Na pół roku przeniósł się w rodzinne strony, by grać więcej niż w Poznaniu, łapać doświadczenie. Arka akurat walczyła o awans do ekstraklasy, po pięciu latach nieobecności w piłkarskiej elicie. Sukces osiągnęła, a rola Darka była niekwestionowana – napędzał ataki drużyny, zdobywał ładne i ważne bramki. Tamtejsi kibice mieli nadzieję, że ich bohater zostanie na starych śmieciach, pomoże w ekstraklasie. – Nie było wątpliwości, że wrócę do Lecha, trener Urban widział mnie w drużynie – twierdzi skrzydłowy.

Swej decyzji mógł szybko pożałować. Arka poniosła wprawdzie porażkę w pierwszym wyjazdowym meczu w Niecieczy, ale potem spisywała się nadspodziewanie dobrze, wygrywała trzema bramkami u siebie, pokonała też na wyjeździe Legię, i to aż 3:1. Tymczasem Lech dołował, kibice od niego się odwracali, a szczególnie skonfliktował się z nim właśnie Formella. Wydawało się, że nie ma już szans na powrót do relacji przynajmniej poprawnych. – Atmosferę robią wyniki, my ich nie mieliśmy, więc nic dziwnego, że gęstniała. Wszyscy byliśmy sfrustrowani, i my, i kibice. Kiedy zaczęło nam iść lepiej okazało się, że w Poznaniu jest mega zapotrzebowanie na dobrą grę i wyniki. Teraz wszystko zmierza we właściwą stronę – mówi piłkarz.

Po dobrym, ale przegranym meczu w Gdańsku na Lecha spłynęło mnóstwo pochwał. Trzeba się było szybko skoncentrować przed meczem z Ruchem. Drużyna pokazała takie samo nastawienie, jak kilka dni wcześniej i pewnie wygrała. Teraz do Poznania przyjeżdża Arka. Jak z nią zagrać, by wygrać? – Oni nie będą chcieli zaatakować, raczej poszukają szans w kontratakach. To dobrzy piłkarze, atmosfera jest tam świetna, jeden walczy za drugiego, nikt nogi nie odstawia – twierdzi Darek. Spotka się z analitykami Lecha, przekaże im wiedzę na temat poszczególnych piłkarzy Arki, ich sposobu gry. Ta wiedza przyda się podczas ustalania taktyki na niedzielny mecz.