Jeszcze nas nie polubiłeś? Do dzieła!:)

Austriacki futbol przy Bułgarskiej

włącz .

Nowy trener Lecha, Nenad Bjelica pochodzi z Chorwacji, w piłkę na wysokim poziomie grał w kilku krajach. Pracę trenerską zaczął w Austrii i właśnie tam odniósł największe sukcesy, takie jak wprowadzenie Austrii Wiedeń do LM. Do Poznania przyjechał ze swymi austriackimi asystentami: Rene Pomsem (na zdjęciu) i specjalistą od fizycznego przygotowania Martinem Mayerem. Właśnie z nimi współpracował w poprzednich klubach.

– Byłem bardzo zdziwiony tym, co zostałem w Poznaniu. Nie spodziewałem się, że Lech to tak duży i dobrze zorganizowany klub, gra na tak wielkim, nowoczesnym stadionie – mówi Rene Poms. Dobre wrażenie zrobiło też na nim miasto. A umiejętności piłkarzy Lecha? – Jestem pod wrażeniem. Widzę, że mają charakter do futbolu i wysokie kwalifikacje – zapewnia asystent trenera Kolejorza.

Nowy sztab szkoleniowy ma niewiele dni na wdrożenie zawodnikom swojej wizji futbolu. Prawdziwe przygotowania do meczu z Pogonią Szczecin zaczną się po powrocie piłkarzy z wyjazdów na spotkania reprezentacji. – Naszą taktykę będzie można zobaczyć i ocenić w niedzielę. Oczywiście już w pierwszym meczu nie wszystko będzie się udawało na sto procent, ale z pewnością najbliższe tygodnie pozwolą dostrzec, jaka jest nasza wizja gry – twierdzi Rene Poms.

Oczywiście nowy sztab szkoleniowy nie ma pojęcia, jakim zespołem jest Pogoń Szczecin, niedzielny rywal Lecha. – Wierzę, że nasi analitycy wykonają dobrą robotę i dostarczą nam jak najwięcej informacji na ten temat. W środę zaczniemy przygotowywać taktykę na mecz z Pogonią. Nie mam wątpliwości, że z tym zdążymy – dodaje. Dziś może zdradzić, że nowy Lech będzie się starał jak najdłużej posiadać piłkę, bo bez tego trudno myśleć o stwarzaniu okazji bramkowych. – Grając na własnym stadionie, trzeba kreować grę, ale nie zapominając o defensywie. W obronie będziemy grać kompaktowo, blisko siebie – zapowiada Rene Poms.